Kolejne fiasko krakowskich urzędników w zwalczaniu problemu dzików. Od wakacji trwały testy specjalnego środka - granulatu - który miał odstraszać zwierzynę. Okazuje się, że sprawdzany preparat nie przyniósł żadnych rezultatów. Tymczasem populacja dzików - według szacunków miasta - zbliża się już do 2 tysięcy.
Posłuchaj co mówi Małgorzata Mrugała z Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa
- To są takie granulki zapachowe, które uniemożliwiają dzikom przedostawanie się dalej. Niestety, ponieważ nasze dziki funkcjonują w mieście, gdzie jest dużo różnych zapachów, zupełnie na to nie reagują. To było rozsypywane w rejonie parku Maćka i Doroty, bo dużo osób tam chodzi - mówi Małgorzata Mrugała z Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa.
Mrugała przyznaje, że w obecnych warunkach prawnych urzędnicy mają związane ręce, jeśli chodzi o walkę z problemem. W magistracie działa zespół, który zajmuje się dzikami. Najbliższe posiedzenia będą poświęcone przygotowywaniu propozycji do rządu w tej sprawie.