Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Gość RK: Trzeba oszacować koszty oświaty w Krakowie

Zdaniem porannego gościa Radia Kraków, posła Prawa i Sprawiedliwości Włodzimierza Bernackiego, dobrze się stało, że Kraków nie przeprowadził radykalnej reformy edukacji.



Jeszcze kilka miesięcy temu władze Krakowa chciały zlikwidować lub przekształcić kilkanaście szkół i przedszkoli. Po protestach rodziców i nauczycieli zmiany objęły tylko kilka placówek.

Krakowska dziura budżetowa wynosi 220 mln zł. Jedna trzecia wydatków krakowskiego samorządu to koszty edukacja, między innymi wynikające z zapisów Karty nauczyciela.

- Trzeba pomyśleć nad sposobem finansowania oświaty. Oszacować, jakie są realne koszty jednego ucznia i funkcjonowania placówki dydaktycznej. Pamiętajmy, że inwestycja w edukację młodego człowieka powinna być inwestycją, która jest warta wydania każdej złotówki - mówił nasz gość.


Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem Włodzimierzem Bernackim:

Jacek bańka: Czy PiS ma program naprawczy finansów miasta Krakowa?

Włodzimierz Bernacki, małopolski poseł PiS: Na problem ten można spojrzeć z dwóch perspektyw. Miasto Kraków – wiele inwestycji nietrafionych. Druga inwestycja to krajowa promocja. Często bierzemy pieniądze z Unii Europejskiej, a to jest zbyt drogie dla nas. Skutek jest taki, że to, co tanie okazuje się być i tak za drogie.

Które inwestycje w Krakowie są nietrafione?

- Dwa stadiony obok siebie w tak małej odległości. Nie jest to udanym pomysłem, przekracza możliwości miasta.

Czy krakowski PiS przedstawi program naprawczy?

- Rola opozycji polega na kontroli działań, co wynika ze zdrowego rozsądku. Czekamy na propozycje większości samorządowej w Krakowie.

Nie żałuje pan, że reforma krakowskiej oświaty nie poszła dalej? Przecież to przede wszystkim finansowanie edukacji obciąża budżety samorządów.

- Jestem przeciwny takiej opinii. Samorząd to administracja, usługi dla mieszkańców. To wszystko kosztuje. Dlaczego mówimy tylko o funkcjonowaniu oświaty? Bez względu na stan finansowy miasta, inwestycja w oświatę to dobra inwestycja.

A jak pan czyta raport w „Gazecie Wyborczej”, że polski nauczyciel pracuje rocznie 580 godzin, na Węgrzech ponad 600, we Francji prawie 900, a ponad 1100 w Stanach Zjednoczonych, nie sądzi pan, że zmiany, choćby w Karcie nauczyciela, są konieczne, żeby odciążyć samorządy?

- I tak, i nie. Ale arytmetyka wygląda tak, że jeśli słuchają nas nauczyciele, to większość powinna skończyć pracę już we wtorek, bo wyczerpuje to ten przedział. To wszystko zależy od sposobu liczenia godzin, które pedagog poświęca na pracę w szkole. Jeśli wziąć pod uwagę wszystkie godziny, to nie jesteśmy gdzieś w ogonie Europy, ale wręcz w czołówce. Przypomnę, że w Europie nauczyciel ma swojego asystenta. W Polsce nie ma takich możliwości.

Więc co trzeba zmienić?

- Trzeba pomyśleć nad sposobem finansowania oświaty. Jakie są realne koszty jednego ucznia i funkcjonowania placówki dydaktycznej. Pamiętajmy, że inwestycja w edukację młodego człowieka powinna być inwestycją ,która jest warta wydania każdej złotówki.

Co pan myśli o sprzedaży akcji Cracovii? Z zakładanych 30 mln mamy zaledwie 50 tys.

- To dla mnie trudny temat, szczególnie, że kibicuję drużynie przeciwnej. Planowana kwota to 30 mln, a to co uzyskano jest kwotą bardzo małą. Ta kwota w ogóle pojawiła się dzięki wspaniałym kibicom Cracovii. Nie zapominajmy, że Cracovia nie jest już drużyną grającą w Ekstraklasie. Wiadomo, że dochody z reklam i wartość drużyny jest tym większa, im wyżej gra w lidze. Podmioty gospodarcze nie zdecydowały się na lokowanie pieniędzy w Cracovii, jedynie kibice.

Kto powinien kupić kolejkę na Kasprowy? Bachleda-Curuś, Słowacy, a może "praktyka i ekonomia powinny zdecydować", jak wczoraj mówił mrszałek Jacek Krupa w Radiu Kraków?

- Uważam, że Polskie Koleje Linowe to grupa jedna z niewielu, która przynosi dochód. Poza tym chodzi tu i Tatrzański Park Narodowy. Powinniśmy być bardzo skrupulatni w wyborze, firmy powinny być bardzo skrupulatnie ocenione przez służby, które zajmują się badaniem ich stanu finansowego. Jeśli chodzi o sprzedaż majątku narodowego, powinniśmy być bardzo staranni w doborze partnerów.

Czy spółka utworzona przez samorządy byłaby lepszym rozwiązaniem?

- Tak, myślę, że to najsensowniejsze rozwiązanie.

Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego