Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Foodsharing w szkołach. Prezydencki klub ma pomysł, którego nie popiera... sam prezydent

Niech niejadek podzieli się z kolegą, który przyszedł do szkoły bez śniadania - zamiast wyrzucać jedzenie do kosza. Radni z prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków chcą, aby w szkołach pojawiły się lodówki do tzw. foodsharingu. Udział szkół w projekcie byłby dobrowolny. Zdania - mocno podzielone.

Foodsharing w szkołach. Prezydencki klub ma pomysł, którego nie popiera... sam prezydent
Fot. pixabay

Pomysł wydaje się być bardzo szczytny, tyle że niedopracowany. Pomysłodawcy chcą, aby w szkołach stanęły lodówki, gdzie uczniowie mogliby wkładać jedzenie, na które nie mają ochoty. Chodzi o to, aby dzieci nie wyrzucały jedzenia, a nauczyły się dzielenia tym, co mają. "Liczymy na to, że dzieci zamiast wyrzucać, będą mogły włożyć jedzenie do lodówki. A ktoś inny sięgnie np. po jogurt lub jabłko. Program nie jest obowiązkowy, jest adresowany do chętnych szkół. Dyrektor będzie musiał wziąć na siebie odpowiedzialność kontrolowania zawartości tej lodówki. Na początek mówimy o 5-10 placówkach. To koszt jakichś 10 tys. złotych, co przy 5,5-miliardowym budżecie Krakowa jest do udźwignięcia" - mówi radny Łukasz Wantuch - jeden z pomysłodawców projektu foodsharingu w szkołach.

Projekt uchwały w tej sprawie ocenił prezydent Jacek Majchrowski... i choć pomysł wysunął jego klub, ocena jest negatywna. Jak mówi Monika Chylaszek - rzeczniczka prezydenta, taki pomysł jest po prostu niebezpieczny. "Prezydent boi się tego pomysłu. Jesteśmy w stanie wyobrazić, że nikt w szkole nie będzie non stop kontrolować lodówki i co ważne tego, co biorą dzieci. Dziś co drugie dziecko jest na coś uczulone. Zresztą zdanie dyrektorów też jest takie, że boją się oni ponosić aż taką odpowiedzialność za uczniów" - wyjaśnia Monika Chylaszek.

Nieco łagodniej do sprawy podchodzi radna Anna Szybist z Platformy Obywatelskiej, która podkreśla, że w Polsce marnuje się blisko 30% zakupionej żywności. Zwraca jednak uwagę, że lodówki musiałyby być objęte szczególnym nadzorem. "Myślę, że musiałby kontrolować to sanepid, podobnie jak to jest w przypadku np. krakowskich restauracji. Pytanie, czy mamy na to środki i czy znajdą się ludzie, którzy się tym zajmą. Musi to zostać precyzyjnie opisane" - ocenia radna Szybist.

Co na to sanepid? Magdalena Koperny z wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej zaznacza, że szkoła musiałaby ustalić szczegółowe zasady dotyczące kontroli produktów zostawianych w takich lodówkach. "Przede wszystkim w lodówce powinny się znajdować produkty świeże i z odpowiednim terminem ważności. W takiej instytucji powinna być wyznaczona osoba, która będzie pilnowała i monitorowała, co zostaje umieszczone w lodówce, będzie też sprawdzać czystość tego miejsca" - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Magdalena Koperny.

Z pomysłu szkolnej lodówki do foodsharingu korzysta już jedna krakowska podstawówka przy ulicy Urzędniczej. Ustawienie w tym akurat przypadku lady chłodniczej było inicjatywą dyrektorki placówki. "Często po obiedzie dzieci nie sięgają już po owoce czy inne zdrowe produkty, które im oferujemy. Dlatego stwierdziliśmy, że takie miejsce, gdzie te produkty można było przechować, będzie w porządku. A sięgną po nie dzieci, które po lekcjach zostają w świetlicy" - mówiła Paulina Serednicka, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 4 w Krakowie.

Projekt to uchwała kierunkowa, co oznacza, że nawet jeśli radni przegłosują pomysł, to prezydent Jacek Majchrowski na żadną lodówkę w szkole się nie zgodzi.

(Joanna Orszulak/ew)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies