Wczoraj Włosi wywalczyli awans do ćwierćfinału, wygrywając 2:0 z Irlandią. Pozostaną w Krakowie i Wieliczce co najmniej do przyszłego poniedziałku. Dziś wieczorem zdecydują się losy Anglików.
Posłuchaj Za co krakowianie lubią Włochów
W Krakowie włoskich kibiców jest niewielu. Ale w strefie kibica na Błoniach "squadra azzura" mogła liczyć na duchowe wsparcie Krakowian.
- Włosi są fantastyczni w obronie. To jest ich domena i fajnie się patrzy na ich futbol, kiedy grają przeciwko drużynom nastawionym na atak. Przystojni piłkarze, bogata historia i myślę, że mogą sprawić na Euro jeszcze niejedną niespodziankę - mówiły zachwycone... panie, które kibicowały włoskiej drużynie.
Dziś okaże się także, czy Kraków będzie cieszył się dłuższą obecnością piłkarzy angielskich. Podopieczni Roya Hodgsona grają dziś ostatni grupowy mecz. W Doniecku zmierzą się ze współgospodarzami turnieju Ukrainą. Aby awansować do ćwierćfinału - muszą to spotkanie wygrać lub zremisować.
Nie wszyscy krakowianie chcą zwycięstwa Anglików. Niektórzy wolą, aby podzielili oni los Holendrów i wrócili wcześniej do domu.
Posłuchaj, jak krakowscy kibice oceniają szanse angielskich piłkarzy: []
W meczu z Ukrainą w końcu zagra Wayne Rooney, który w dwóch poprzednich spotkaniach był zawieszony za boiskowe przewinienia jeszcze z eliminacji.
W drugim meczu grupy D - Francja gra ze Szwecją. Oba spotkania o 20.45.
Maciej Skowronek /ps