Pod Tatrami - wczorajszy drugi złoty medal Kamila Stocha na igrzyskach olimpijskich w Soczi wywołał eksplozję radości. W Zębie, niewielkiej miejscowości pod Zakopanem, gdzie urodził się nasz najlepszy skoczek, kilka tysięcy osób wspólnie kibicowało polskim skoczkom. Obecny był też premier Donald Tusk. W niedzielę szef rządu spotkał się z ratownikami TOPR.
W sobotę przed ogromnym ekranem wspólnie bawili się turyści przebywający pod Tatrami na feriach jak i górale oraz sam premier Donald Tusk. Już po pierwszej serii nastroje były znakomite ale wybuch radości nastąpił, gdy okazało się że Kamil Stoch zdobywa drugi złoty medal.
Szef rządu nie wyjechał z Zębu zaraz po zawodach. W niedzielę przed południem odwiedził centralę Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Zakopanem. Premiera zaprosili do siebie sami ratownicy TOPR już jakiś czas temu. Szefowi rządu chcieli podziękować za pieniądze na remont generalny śmigłowca Sokół. TOPR jest obecnie finansowany z budżetu MSW i w tym roku dostał rekordową sumę 14 mln złotych na działalność.
Premier Donald Tusk podkreślał podczas wizyty, że polscy ratownicy to czołówka światowych służb górskich na świecie.
[Posłuchaj wypowiedzi premiera ]
Na spotkaniu z ratownikami szef rządu rozmawiał również o planach pogotowia górskiego na przyszłość. Chodzi m.in o włączenie śmigłowca TOPR do akcji ratunkowych w południowej Małopolsce, jak i o pomoc we wdrażaniu nowego systemu lokalizacji osób zaginionych w Tatrach.
Jan Krzysztof - naczelnik TOPR - stwierdził, że takie zmiany pomogą szybciej i lepiej udzielać pomocy osobom w górach.
[Posłuchaj wypowiedzi naczelnika TOPR-u ]
Szczegóły współpracy różnych służb mają być teraz omawiane z ministrem spraw wewnętrznych - Bartłomiejem Sienkiewiczem. Obie strony mają też rozmawiać o zmianach w prawie, które pozwolą skutecznie lokalizować osoby zaginione w Tatrach, poprzez namierzenie ich telefonów komórkowych.
Przemysław Bolechowski/ar