Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ekrany akustyczne przy linii kolejowej ograniczają widoczność? PKP PLK: "Wszystko jest zgodnie z prawem"

Przejazd przez tory w Pisarach w gminie Zabierzów jest bezpieczny - przekonują kolejarze. Innego zdania są słuchacze Radia Kraków, którzy zwrócili się do nas z prośbą o interwencję. Także kierowcy zwracają uwagę na to, że przez zamontowane w Pisarach ekrany akustyczne nie widać dobrze nadjeżdżającego pociągu. Ale to nie jedyny problem. Czasem nie działają tu też rogatki.

Ekrany akustyczne przy linii kolejowej ograniczają widoczność? PKP PLK: "Wszystko jest zgodnie z prawem"
Fot. B. Maziarz

Posłuchaj wypowiedzi

"Nie widziałem jeszcze takiego przejazdu, żeby był tak zastawiony ekranami. Do tej pory pociąg było widać z odległości jakichś 400 metrów. Teraz składy wyłaniają się nagle, zza ekranu. Dosyć często nie działają też rogatki i światła. Dla bezpieczeństwa zawsze trzeba się zatrzymać. A kończy się to tak, że trzeba niemal połową maski samochodu wjechać na tory" - twierdzą okoliczni mieszkańcy.  

Fot. słuchaczy RK

Jednak zdaniem Piotra Hamarnika z Polskich Linii Kolejowych przejazd w Pisarach jest bezpieczny. "Zarówno pod względem widoczności i zabezpieczeń" - deklaruje rzecznik PLK. "Mieszkańcy nie muszą wjeżdżać na tory, tylko powinni ustawić się w konkretnym miejscu. Wtedy widoczność jest dobra, aczkolwiek dotyczy to sytuacji, gdy nie działa rogatka. Pamiętajmy, że linia jest wciąż modernizowana. W tym tygodniu odbieramy linię kolejową między Zabierzowem a Krzeszowicami, wszystko będzie funkcjonować jak należy" - zapewnia Piotr Hamarnik. 

Rzecznik PKP PLK dodaje, że o niedziałających rogatkach informuje specjalnie ustawiany znak, który ma w porę ostrzec kierowców. Natomiast pociągi zwalniają do minimalnej prędkości i informują o przejeździe sygnałem dźwiękowym. 

Czy ekrany są potrzebne w szczerym polu, gdzie nie ma żadnych domów? "Wszystko odbywa się zgodnie z prawem" - odpowiada na wątpliwości mieszkańców Piotr Hamarnik. "Ekrany są realizowane na podstawie decyzji środowiskowej, którą otrzymaliśmy w momencie przygotowania projektu. Było to kilka lat temu. Ale musimy opierać się na tym dokumencie" - ocenia rzecznik. 

(Bartek Maziarz/ew)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec