Jest lepiej, ale do ideału droga jeszcze daleka. Ze statystyk wynika, że w Krakowie spada liczba nielegalnych wysypisk śmieci. W porównaniu do tamtego roku urzędnicy otrzymali o około 1/5 mniej zgłoszeń o takich miejscach. Cały czas sytuacja nie wygląda jednak dobrze i praktycznie każdego dnia krakowskie MPO likwiduje bezpańskie śmieci.
Posłuchaj materiału Kuby Nizińskiego
W poniedziałek po raz kolejny nielegalnie wyrzucone odpady wywieziono z ulicy Kępskiej w Nowej Hucie. "Były pampersy, muszle klozetowe, opony i gruz. Wszystko co się dało. Gdzie tylko jest zakrzaczone miejsce to ludzie wyrzucają. To jest widoczne. My zbieramy a za dzień czy dwa śmieci na nowo się pojawiają" - tłumaczą panowie sprzątający nielegalne wysypisko w Nowej Hucie.
To cały czas duży problem. Musimy zmienić swoją mentalność - by do tematu własnych śmieci podchodzić w inny sposób. Jeszcze kilka lat musi minąć, żeby było jak na zachodzie Europy. - powiedziała w rozmowie z Radiem Kraków rzeczniczka krakowskiego MPO Krystyna Paluchowska.
Tylko od początku tego roku krakowskie MPO z nielegalnych wysypisk wywiozło blisko trzysta ciężarówek śmieci. Sytuacja dobrze nie wygląda także w innych miejscach Małopolski. Jak informowaliśmy już na antenie Radia Kraków, Najwyższa Izba Kontroli sprawdzi takie miejsca. Urzędnicy NIK mają podejrzenia, że w naszym regionie część firm wywożących śmieci nie oddaje odpadów do sortowni. Czytaj więcej o tej sprawie Śmieci odbierane z naszych domów trafiają na łąki? .
(Kuba Niziński/ko)