W piątek wieczorem przed Cricoteką i Muzeum Narodowym, a wcześniej przed Urzędem Marszałkowskim odbyły się manifestacje krakowskich muzealników i pracowników instytucji kultury. Domagają się podwyżek od 500 do 1500 złotych. 14 maja odbyło się tak zwane spotkanie „ostatniej szansy” z Urszulą Nowogórską, przewodniczącą Sejmiku Województwa Małopolskiego i drugie: z Leszkiem Zegzdą, członkiem Zarządu Województwa Małopolskiego oraz z Jerzym Fedorowiczem, przewodniczącym Komisji Kultury Sejmiku Małopolskiego. Spotkanie nie przyniosło porozumienia. Protestują między innymi pracownicy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Muzeum Armii Krajowej.
"Idziemy przekazać naszym rozmówcom: my jesteśmy na "tak"! "Tak, protest się odbędzie". W odróżnieniu od słowa "nie". "Nie, podwyżek nie będzie" - czytamy w oświadczeniu protestujących. Sprzeciw zademonstrują dziś pracownicy instytucji, które podlegają Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego - dlatego również pracownicy Zamku Królewskiego na Wawelu, Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce i Muzeum Narodowego w Krakowie również zaprotestują.
"Muzeum Archeologiczne, konserwator, 19 lat pracy, 1700 złotych z groszami. Za to się nie da żyć, utrzymując rodzinę" - mówiła reporterce Radia Kraków jedna z protestujących.
Fot. Małgorzata Nieciecka Mac
Pikiety zaplanowano też przed Muzeum Narodowym. Protestujący zapewniają, że pikiety nie zakłócą Nocy Muzeów.
Zobacz: program Nocy Muzueów w Krakowie
(Małgorzata Nieciecka Mac/ew)