Pracownicy laboratorium Zakładu Mikrobiologii i Toksykologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie szacują straty po pożarze, który wybuchł dziś około godz. 5.00 i strawił znaczną częśc budynku.
Pożar zauważyli ochroniarze pilnujący obiektu przy ul. Śniadeckich. Zapalił się dach parterowego budynku, w którym mieści się laboratorium. Spłonął praktycznie cały dach labolatorium o wielkości 40x10 metrów. Czwarta część stropu zawaliła się do środka obiektu. Nikt nie ucierpiał. W budynku znajdowała się jednak osoba, która ewakuowała się na własną rękę - poinformował kpt. Łukasz Szewczyk z Miejskiej Straży Pożarnej w Krakowie.
Pożar gasiło 10 jednostek Straży Pożarnej. Strażacy wynieśli z płonącego budynku tylko część sprzętu, który udało się uratować z płomieni. Wartość aparatury pracownicy szpitala szacują na kilka milionów złotych. Ewakuowany sprzęt trafił do magazynów obok szpitala. Na razie trudno oszacować straty ale wiadomo, że zniszczona aparatura była bardzo droga.
(Aleksandra Ratusznik/ jg)