Choć już od wielu tygodni wiadomo, że parking na placu Inwalidów w Krakowie na razie nie powstanie, to wciąż wiele osób interesuje się przyszłością tego terenu. A zwłaszcza drzew i krzewów, które tam rosną. Z apelem o niewycinanie ich zwrócił się do prezydenta miasta nawet... senator Bogdan Klich. I otrzymał odpowiedź, że drzewa zostają, bo na budowę parkingu nie ma funduszy.
Posłuchaj co mówi Jan Machowski z Urzędu Miasta Krakowa
- Na ten parking nie ma pieniędzy. I nie ma słowa o wycince drzew - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Jan Machowski z Urzędu Miasta Krakowa. - Ta lokalizacja jest jednak uwzględniana, tak jak wiele innych.
Na placu Inwalidów planowany jest podziemny parking dla ponad 200 samochodów. To wywołuje sprzeciw części mieszkańców, którzy uważają, że tak duże parkingi w centrum miasta to zły pomysł. Zwracają też uwagę, że podobny parking, który zbudowano niedaleko Błoń, cieszy się niewielkim zainteresowaniem.
Przeciwko wycince drzew na placu Inwalidów protestowali też krakowscy artyści. Podczas manifestacji wyciągnęli maszyny do szycia i ze skrawków materiału uszyli... stroje dla drzew. W ten sposób oznaczyli te rośliny, które miały być wycięte pod przyszłą inwestycję. Więcej o proteście można przeczytać TUTAJ.
(Maciej Skowronek/ko/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: