Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dramatyczny apel dyrektorów szpitali. Chorzy mogą pozostać bez opieki

Szpitale gorączkowo poszukują pielęgniarek. W Polsce białego personelu jest zbyt mało - to zdiagnozowano już dawno. Teraz jednak problem może być jeszcze bardziej widoczny.

Dramatyczny apel dyrektorów szpitali. Chorzy mogą pozostać bez opieki
fot: Pixabay

1 stycznia wejdą w życie nowe przepisy w tej sprawie. Określają one szczegółowo, ilu pacjentów ma pod opieką jedna pielęgniarka. Dziś grafiki w szpitalach oczywiście są zapełnione. Problem jednak w tym, że czasami jedna pielęgniarka na jednym dyżurze opiekuje się aż 15 pacjentami. "To niemożliwe, żeby dwie pielęgniarki miały pod opieką 30 chorych na oddziale wewnętrznym. Jest to fizycznie niewykonalne" - mówi Grażyna Gaj z pielęgniarskich związków zawodowych.

Takie sytuacje mają się skończyć 1 stycznia. Wchodzi wtedy w życie rozporządzenie ministra zdrowia, które wprowadza wyśrubowane normy, jeśli chodzi o liczbę pielęgniarek na oddziale. W przybliżeniu liczba personelu ma być niemal dwa razy większa niż liczba pacjentów.

Placówki przyznają, że mogą nie dać rady spełnić takich wymagań. Szpital dziecięcy w Prokocimiu już w kwietniu szukał pielęgniarek, ale odpowiedzi nie było zbyt wiele. Teraz przedstawicielka największego dziecięcego szpitala na południu Polski Natalia Adamska zaznacza, że placówka od pierwszego stycznia może mieć problem, bo w ciągu dwóch tygodni ogólna liczba pielęgniarek w kraju się nie zwiększy. Wiadomo, że średnio w Polsce na 1000 mieszkańców przypada zaledwie 5 pielęgniarek, podczas gdy w Szewcji jest to 17, a w Niemczech 13.

Na ten argument ministerstwo odpowiada, że rośnie, ale liczba szkół pielęgniarskich. Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko mówi, że dyrektorzy muszą sami sprawić, aby absolwenci tych szkół chcieli u nich pracować. "Byłam wiele lat dyrektorem i gdy brakowało personelu, to wiedziałam co mam robić" - dodaje.

Związki zawodowe widzą jeden plus tej sytuacji. Liczą, że szpitale - w walce o pracownika - podniosą wynagrodzenia. "Nie my będziemy teraz szukać pracy. Będzie konkurencja między szpitalami, kto da więcej pielęgniarce zarobić, żeby ona pracowała właśnie w tym, a nie innym szpitalu" - mówi Grażyna Gaj.

Jednak recepty na to skąd wziąć pieniądze na wyższe pensje szpitale nie otrzymały. Dyrektorzy szpitali wystosowali do Ministra Zdrowia list, w którym piszą, że od nowego roku może dojść do ogromnego chaosu w szpitalach, a nawet ich upadku i proszą odroczenie terminu wejścia w życie rozporządzenia dotyczącego zatrudniania pielęgniarek. Ministerstwo zaznacza, że nie rozpatruje w tym momencie takiego projektu.

Wojciech Sidorowicz/bp

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego