Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Donald Tusk na Rynku Głównym zaapelował o pojednanie między Polakami

Przewodniczący Rady Europejskiej, b. premier Donald Tusk zaapelował w sobotę na Rynku Głównym w Krakowie o "elementarne pojednanie pomiędzy Polakami", które – jak mówił - jest absolutnie nakazem chwili.

Donald Tusk na Rynku Głównym zaapelował o pojednanie między Polakami
fot: Jan Graczyński/PAP

posłuchaj Donalda Tuska

Spotkanie Donalda Tuska z krakowianami
%gallery_80860%

„Nie ma żadnego powodu, abyśmy się nawzajem nienawidzili” - powiedział Tusk do osób, które towarzyszyły mu w spacerze po krakowskim rynku po zakończeniu konferencji "Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej".

Jak mówił b. premier, okazją do takiego pojednania może być 11 listopada i rocznica 100-lecia odzyskania niepodległości. „To jest dokładnie ten moment, niezależnie od tego, co dzieje się na co dzień w polskiej polityce” - zaznaczył.

„Mamy cały czas wielką, wielką szansę jako Polska i Polacy w Europie i na świecie i nie musimy wykonywać żadnych akrobatycznych sztuk, nie musimy +wstawać z kolan+, bo nigdy na nich nie byliśmy. Musimy tylko wreszcie umieć sobie podać rękę, musimy zacząć na nowo spierać się bez nienawiści, bez rozgoryczenia” - zaapelował Tusk.

Dodał, że zdaje sobie sprawę, iż takie „wyciągnięcie ręki” jest bardziej zadaniem dla władzy. „To myślę jednak, że 11 listopada w każdym polskim domu powinniśmy pomyśleć o tym, że jednak niezależnie od tego, co dzisiaj czujemy, Polaków łączy i musi w przyszłości łączyć więcej, niż dzieli. I mówię o tym z najgłębszym przekonaniem, sam będąc często uczestnikiem tych sporów, że to elementarne pojednanie pomiędzy Polakami jest absolutnie nakazem chwili” - podkreślił.

Tusk zwracając uwagę na biało-czerwone i unijne flagi przyniesione przez uczestników spotkania, powiedział, że przyjechał do Krakowa „żeby powiedzieć, że musimy być razem z Europą i musimy być razem jako Polacy w Europie”.

Donald Tusk przez kilkadziesiąt minut przemieszczał się w tłumie po Rynku Głównym w Krakowie, rozmawiając z ludźmi, robiąc sobie z nimi zdjęcia i rozdając autografy. „Jestem stremowany nie spodziewałem się takiego powitania” - przyznał i zażartował, że tak gorąco nie witają go nawet najbliżsi w Sopocie: żona, dzieci i wnuki.

„Mam nadzieję do nich dotrzeć dzisiaj wieczorem i mam nadzieję, że widzą, że niektórzy mniej jeszcze lubią, i że to będzie też jakieś wyzwanie dla nich” - dodał.

Moi współpracownicy też byli ofiarami tych nielegalnych nagrań, więc nie będę się wyzłośliwiał, ale niech to będzie przestroga dla tych wszystkich, którzy przy tego typu okazjach potrafią brutalnie atakować swoim oponentów - powiedział w sobotę szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

W czasie konferencji prasowej podczas sobotniego spaceru po krakowskim rynku były premier został zapytany o taśmy ujawnione przez portal Onet, na których nagrano m.in. Mateusza Morawieckiego.

"Takie wpadki, jak widać, zdarzają się bardzo wielu politykom, nawet takim, o których niektórzy by nigdy nie pomyśleli, że potrafią przekląć albo zaproponować coś bardzo dziwnego" - ocenił Tusk. "Ja nie będę o tym mówił ze złośliwą satysfakcją, bo osobiście nie, ale moi współpracownicy byli ofiarami tych nielegalnych nagrań, więc nie będę się teraz wyzłośliwiał na temat moich oponentów" - dodał.

"Ale niech to będzie przestroga dla tych wszystkich, którzy przy tego typu okazjach z takim faryzejskim zacięciem potrafią brutalnie atakować swoich oponentów, a później, gdy się okazuje, że to trafia także ich, zapominają to wszystko, co się działo wcześniej" - podkreślił Tusk.

Na briefingu prasowym, który odbył się po konferencji zapytano byłego premiera, czy w czasie krótkiej rozmowy w siedzibie ONZ faktycznie żartował z prezydentem Dudą o byłym prezydencie Bronisławie Komorowskim. "Byłem, jak wiecie, bardzo dyskretny cały czas, ale - jak zauważyłem - pan prezydent jednak postanowił uchylić rąbka tajemnicy, to ja uchylę drugiego rąbka" - odparł Tusk. Podkreślił, że "rozmowa nie wyglądała tak, jak mogłoby się wydawać po tych spekulacjach".

"Tak naprawdę prezydent rzeczywiście bardzo taki przejęty mówił o tym, że nie wszyscy chcą, aby był przez drugą kadencję. I stąd się wywiązała rozmowa na temat przyszłej emerytury, o której prezydent mówił bez entuzjazmu" - powiedział Tusk. "Co zrozumiałe, jest wciąż młodym człowiekiem" - dodał. "I przy okazji wspomniał, że on inaczej niż jego poprzednik, nie wynajął swojego mieszkania na 10 lat, co miało podkreślić jego ostrożność co do tego, jaka jest jego przyszłość" - powiedział Tusk.

Bartłomiej Grzankowski/PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego