Dokumenty dotyczące przecieków ze śledztwa w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej dotarły do Krakowa. Naczelna Prokuratura Wojskowa zdecydowała, że to krakowscy śledczy zajmą się ujawnieniem w mediach fragmentów stenogramu z nowego odsłuchu nagrań z kokpitu prezydenckiego tupolewa.
Jednak nie jest jeszcze przesądzone, czy na pewno sprawą zajmą się krakowscy śledczy. "Sprawą może się zająć prokuratura w
Kielcach, Tarnowie, czy Nowym Sączu. Decyzja wojskowych śledczych, zawsze może zostać zmodyfikowana przez prokuratora apelacyjnego w Krakowie" - mówi prokurator Piotr Kosmaty z Prokuratury Apelacyjnej.
Tuż przed obchodami piątej rocznicy katastrofy pod Smoleńskiem w mediach pojawił się stenogram z czarnej skrzynki Tu-154M, będący częścią kompleksowej opinii biegłych, która trafiła do prokuratury kilka tygodni temu. Stenogram ten jest dokładniejszy niż poprzednie, bo biegli zastosowali lepsze metody odczytu nagrań z rejestratora lotu. Tego samego dnia prokuratura wojskowa zapowiedziała wszczęcie śledztwa w sprawie ujawnienia tego dokumentu.
IAR
CZYTAJ WIĘCEJ: Sprawą wycieku stenogramów w śledztwie smoleńskim zajmie się krakowska prokuratura