Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dąb wolności posadzono w rocznicę utworzenia pierwszego polskiego rządu po 1989 roku

Symboliczny dąb posadzono w 29 rocznicę powołania rządu Tadeusza Mazowieckiego w specjalnej alei, gdzie rośnie już 28 dębów przy Kopcu Piłsudskiego w Krakowie.

Dąb wolności posadzono w rocznicę utworzenia pierwszego polskiego rządu po 1989 roku
fot: Joanna Orszulak

"Tadeusz Mazowiecki jest postacią symboliczną zwłaszcza w obecnej sytuacji kiedy musimy walczyć o przestrzeganie demokracji w Polsce." - mówili podczas sadzenia Dębu Wolności przedstawiciele Unii Europejskich Demokratów i Komitetu Obrony Demokracji.

Józef Lassota - poseł z Platformy Obywatelskiej i inicjator corocznego sadzenia drzewa, podkreśla, że Tadeusz Mazowiecki był człowiekiem, który potrafił poprowadzić za sobą innych: "Był to człowiek rozsądku, rozwagi i porozumienia. Podjęcie sie funkcji premiera w czasach kiedy trzeba było wszystko zmieniać oznaczało, że miał wielka odwagę."

Podczas uroczystości nie zabrakło odniesień do obecnej sytuacji politycznej, wartości jakie niesie Unia Europejska oraz słów prezydenta Andrzeja Dudy wypowiedzianych w Leżajsku.

"Prezydent Duda odkrył karty PiS. Obóz władzy gra na wyjście Polski z Unii Europejskiej. Słowa głowy państwa mają znaczenie międzynarodowe. Nie możemy udawać, że ich nie słyszeliśmy. Polexit będzie dla nas wszystkich katastrofą, nie chodzi jedynie o miliardy euro, które my dla Polski wywalczyliśmy i które zapewniają naszej ojczyźnie tak dynamiczny rozwój w ostatnich latach. Chodzi o bezpieczeństwo narodowe, chodzi o przyszłość pokoleń następnych, chodzi o przyszłość Polski" - oświadczył po wypowiedzi prezydenta lider PO Grzegorz Schetyna.

Prezydent powiedział w Leżajsku, że chce, aby obywatele mieli przekonanie, iż ktoś myślał o nich, a nie "o jakiejś wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika". "Wspólnota jest potrzebna tutaj, w Polsce, dla nas - własna, skupiająca się na naszych sprawach, bo one są dla nas sprawami najważniejszymi; kiedy nasze sprawy zostaną rozwiązane, będziemy się zajmować sprawami europejskimi. A na razie, niech nas zostawią w spokoju i pozwolą nam naprawić Polskę, bo to jest najważniejsze" - mówił we wtorek Andrzej Duda.

Do słów prezydenta odniósł się w czwartek wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha, który zaznaczył, że ta wypowiedź została wyjęta z kontekstu i nie jest to otwieranie drogi do Polexitu. Jak dodał, chodzi o mocną wspólnotę narodową, wspólne wartości. "Silna Polska, ale w silnej UE" - powiedział prezydencki minister.

Joanna Orszulak/PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec