Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie wyremontuje w tym roku kilkanaście kolejnych parków i skwerów. Pojawią się nowe alejki, kwiaty, place zabaw i fontanny. A my w Radiu Kraków zadajemy pytanie czy wszystkie tereny zielone w mieście powinny być zagospodarowane i czy nie powinniśmy mieć trochę dzikiej przyrody? Mieszkańcy Krakowa uważają, że potrzebna jest równowaga, której teraz niestety brakuje.
Posłuchaj, co mówi Mariusz Waszkiewicz z Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody
Czy teren zielony w Krakowie zawsze musi być zagospodarowany? "Najlepsza opcja jest tzw. kontrolowanej dzikości. Nie wszędzie potrzebne są równe skwery, alejki, placyki zabaw. Można przecież cieszyć się łatwo dostępną zielenią, ale też czuć, że nie do końca jest się w mieście. To dają nam choćby Zakrzówek i Łąki Nowohuckie" - przekonują w rozmowie z reporterką Radia Kraków mieszkańcy.
Mieszkańcy i aktywiści pytają, czy Zarząd Zieleni Miejskiej nie mógłby zostawić części terenów z dziką przyrodą i nie wprowadzać tam małej architektury. Jak mówi Łukasz Pawlik z ZZM - często w parkach potrzebna jest działalność człowieka dla bezpieczeństwa mieszkańców, bo na przykład trzeba usunąć stare drzewa lub zrobić alejki, które ułatwią przemieszczanie. I jak dodaje - miejski park można połączyć z dzikim parkiem. "Wyznaczamy w przestrzeni parkowej, która jest intensywnie utrzymywana miejsca, gdzie z tym utrzymaniem się wycofujemy. Zostawiamy miejsce dla naturalnych procesów przyrodniczych, swobodnej sukcesji, gdzie mogą rosnąć krzewy" - wyjaśnia Łukasz Pawlik.
Jednym z bardziej kontrowersyjnych pomysłów jest zagospodarowanie terenu wzdłuż kanionu w krakowskim Podgórzu. Część mieszkańców chciałaby, żeby Zarząd Zieleni Miejskiej zrobił tam park, ale ekolodzy mówią stanowcze "nie" - argumentując, że w mieście też jest potrzebna dzika przyroda, której niestety jest coraz mniej. "Tam możemy obserwować jak przyroda odzyskuje ucywilizowany teren. Uważam, że fajnie byłoby gdzieś takie tereny zostawić. Z jednej strony będziemy mogli obserwować jak przyroda radzi sobie w takiej sytuacji, z drugiej - mieszkaniec będzie mógł zobaczyć taką mini Puszczę Białowieską" - mówi Mariusz Waszkiewicz. Ekolog dodaje, że nie możemy ingerować we wszystkie tereny zielone w mieście. Jedni wolą bowiem odpoczywać w parku z małą architekturą i zadbanymi alejkami, a inni wybierają spacery właśnie po dzikich, spokojnych terenach. "Architekci krajobrazu niestety nie pojmują, że jest coś takiego jak park naturalistyczny. Tak jakby koniecznie muszą pokazać rękę człowieka, że tylko to, co człowiek stworzył jest coś warte, a to co przyroda zrobiła to jakieś samosiejki" - ocenia Waszkiewicz.
A w tym roku Zarząd Zieleni planuje remonty m.in. w parku Żeromskiego, Krowoderskim, parku Lotników i nad Zalewem Nowohuckim.
(Dominika Baraniec/ew)