Radni dzielnicy chcą całkowitego zakazu grillowania z użyciem węgla i drewna na Starym Mieście w Krakowie. Od 2019 roku zakaz używania paliw stałych będzie dotyczył wszystkich krakowskich palenisk domowych. Radni chcieliby, by uregulować też kwestię rusztów, które tymczasowo pojawiają się na Rynku Głównym na przykład w czasie targów wielkanocnych.
Posłuchaj, co mówi omasz Daros przewodniczący Rady Dzielnicy I
"Jeżeli ma być zakaz to powinien obowiązywać wszystkich. Spalanie węgla na Rynku Głównym, Małym Rynku, placu Wolnica, plac Nowym będzie miało walor mało edukacyjny. Jeżeli będziemy widzieć, że dalej się tym pali w grillach, to czemu w piecach nie wolno" - mówi Radiu Kraków Tomasz Daros przewodniczący Rady Dzielnicy I.
Zamiast rusztów opalanych węglem i drewnem przedsiębiorcy oferujący grillowane potrawy na świeżym powietrzu mieliby używać grilli elektrycznych i gazowych.
Jak twierdzi pan Aleksander, który od 26 lat sprzedaje nocą kiełbaski pod Halą Targową, to nie jest dobry pomysł. "Na gazie? Skąd! Nie będzie to miało smaku. Gaz będzie śmierdział. A jeżeli my pieczemy kiełbaski na drzewie bukowym i owocowym, to jest smak" - przekonuje pan Aleksander.
Zakaz grillowania paliwami stylowymi spowodowałby, że kultowa Nyska byłaby zagrożona. A jej zniknięcie byłoby ogromną stratą. "Ja tu przyjeżdżam od dobrych 20 lat. Nie wyobrażamy sobie tego miejsca bez Nyski" - mówią konusmenci.
"Grille na Rynku Głównym w czasie targów świątecznych to rzeczywiście nie najlepszy pomysł. One także przyczyniają się do zanieczyszczenia lokalnego powietrza. Kiedyś zrobiłam test pyłomierzem, w okolicy takiego urządzenia. Normy były tam mocno przekroczone. Sięgały nawet 400-500 ug/m3" - mówi z kolei Anna Dworakowska z Krakowskiego Alarmu Smogowego.
Ale jak dodaje Dworakowska - ich wpływ na smog w Krakowie jest znikomy i dużo ważniejsza jest wymiana pieców i ograniczenie ruchu w centrum Krakowa.
(Katarzyna Maciejczyk/ew)