Zamiast sześciopiętrowego apartamentowca jest częściowo rozebrany budynek, który popada w ruinę. Tak dziś wygląda krajobraz po batalii jaką mieszkańcy stoczyli z deweloperem. Rok temu udało się im zablokować budowę bloku na zabytkowych murach dawnego Kombinatu Budownictwa Mieszkaniowego. Magistrat i wojewoda małopolski wstrzymali pozwolenie na budowę, ale to nie kończy tej sprawy, bo inwestor wciąż ma szansę na to, by wrócić na plac budowy.
Rok temu mieszkańcy bloków otaczających budynek zabytkowej stołówki zwarli szeregi i zaprotestowali przeciwko budowie 6-piętrowego bloku tuż przed ich oknami. "My się tutaj wychowaliśmy, mamy piękne wspomnienia z tym podwórkiem. A teraz wycinają nam drzewa i betonują - jak mamy nie protestować?" - pytali protestujący nowohucianie.
Minął rok. Mieszkańcom udało się udowodnić, że inwestor nie wykazywał wymaganej prawem ciągłości prac, co pozwoliło wygasić dotychczasowe pozwolenie. Lokatorzy okolicznych bloków obawiają się również o stan budynku dawnej stołówki, który miał zostać przebudowany. Jak mówią, rozpoczynając budowę inwestor zdemontował część dachu i zrobił wykopy pod przyszły parking podziemny. Teren nie został zabezpieczony, a zimą i przy każdej ulewie do środka dostaje się woda, która niszczy budynek. "Nadal są dziury w dachu. Widzimy, że wlewa się tam woda. Zgłosiliśmy sprawę Inspektoratowi Nadzoru Budowlanego, ale ten stwierdził, że jest to w gestii inwestora, bo to jego budynek. Budynek w stanie totalnej degradacji. Wciąż jesteśmy całą sprawą zaniepokojeni" - przyznaje Amelia Juszczak-Michalska, która przewodniczyła protestowi mieszkańców.
Dodała, że sukces powtrzymania dewelopera jest połowiczny - inwestor wciąż może ubiegać się o nowe pozwolenie na budowę, a mimo obietnic urzędnicy magistratu nadal nie wprowadzili zmian w obowiązującym na tym terenie planie zagospodarowania przestrzennego.
Urzędowe młyny mielą powoli, bo jak mówi Dariusz Nowak z krakowskiego magistratu, przez rok w tej sprawie niewiele się zmieniło. "Zgoda na rozbudowę została wstrzymana. Wojewoda podtrzymał naszą decyzję, mimo odwołań inwestora. W dalszym ciągu budowa nie jest możliwa" - podkreśla rzecznik magistratu.
Tymczasem deweloper wrócił na budowę, aby zabrać ciężki sprzęt. Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa potwierdza, że wydano pozwolenie na wjazd ciężarówkami w osiedlowe uliczki, aby firma mogła zdemontować dźwig. "Właściciel miał w ciągu jednego dnia zabrać ten sprzęt. A nasz inspektor sprawdził, czy w trakcie nie została uszkodzona droga" - tłumaczy Pyclik.
Sam deweloper nie zdecydował się odpowiedzieć na nasze pytania dotyczące tego, co zamierza zrobić z rozpoczętą na osiedlu Teatralnym budową. Zaniepokojeni nowohucianie wciąż patrzą z okien mieszkań jak zabytkowy budynek dawnej stołówki niszczeje.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Joanna Orszulak/ko)