Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ciało Piłsudskiego od 80 lat spoczywa w krypcie Pod Wieżą Srebrnych Dzwonów

80 lat temu Józef Piłsudski spoczął w krypcie Pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Trumna Naczelnika została tam przeniesiono z królewskiej krypty św. Leonarda, na polecenie kard. Adama Sapiehy. Był to początek tzw. konfliktu wawelskiego.

Ciało Piłsudskiego od 80 lat spoczywa w krypcie Pod Wieżą Srebrnych Dzwonów
fot: Janmad /Wikipedia/

Jak mówił PAP historyk z UJ prof. Tomasz Gąsowski, historia związana z pochówkiem Józefa Piłsudskiego jest ciekawa i do dziś przywoływana.

Naczelnik zmarł 12 maja 1935 r. w Belwederze. Uroczystości pogrzebowe trwały sześć dni i składały się z trzech faz: warszawskiej, podróży i krakowskiej.

Jeszcze tej samej nocy, kiedy zmarł, do Belwederu przyjechał prezydent i prezes rady ministrów. Pierwsza msza żałobna odbyła się w warszawskiej katedrze św. Jana. Po niej nastąpiło przewiezienie trumny na lawecie armatniej na Pole Mokotowskie. Po defiladzie wojskowej przed trumną marszałka, rozpoczęła się druga faza – podróż pociągiem ze stolicy do Krakowa, z dłuższym postojem w Kielcach.

Rano 18 maja trumna ze zwłokami Naczelnika dotarła do Krakowa, gdzie nastąpiły ostatnie uroczystości żałobne i pogrzebowe. Najpierw trumna została przewieziona do kościoła Mariackiego, tam odbyła się ponownie msza żałobna odprawiona przez kard. Adama Sapiehę, metropolitę krakowskiego.

Następnie ulicami Wiślną, Straszewskiego, Podzamcze kondukt żałobny dotarł przed katedrę wawelską. „Trumnie towarzyszył ogromny kondukt żałobników, ocenia się go na ok. 100 tys. osób. Uczestników wszystkich ceremonii pogrzebowych szacuje się na ćwierć miliona, wiec to było ogromne jak na owe czasy wydarzenie” – opisywał historyk.

Na wzgórzu wawelskim mowę pożegnalną wygłosił prezydent Ignacy Mościcki. Do krypty św. Leonarda trumnę przeniosło sześciu generałów. Zdaniem kard. Sapiehy to było miejsce tymczasowego pochówku. W krypcie św. Leonarda spoczywają królowie i przywódcy: Jan III Sobieski, Maria Kazimiera, Stanisław August Poniatowski, Józef Poniatowski, Tadeusz Kościuszko, Michał Korybut Wiśniowiecki, Władysław Sikorski.

Decyzją zarządzającego katedrą wawelską kard. Sapiehy w nocy z 23 na 24 czerwca 1937 r. trumnę przeniesiono do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, gdzie spoczywa do dziś (w przedsionku do niej jest sarkofag Lecha i Marii Kaczyńskich). Wywołało to tzw. konflikt wawelski na linii kościół – władza państwowa.

„Władze nie zostały powiadomione, nie pytano także o zgodę rodziny” – opisywał historyk. W uzasadnieniu swej decyzji Sapieha pisał w liście do prezydenta Mościckiego: "Bardzo mi przykro, że ja muszę bronić właściwej czci zwłok Pana Marszałka Józefa Piłsudskiego. W obecnej chwili są one w nieposzanowaniu z powodu wilgoci panującej w krypcie św. Leonarda. Nowa krypta jest sucha... (...) Ze względu też na katedrę, która jest skarbem narodu całego, utrzymanie dzisiejszego stanu rzeczy jest niemożliwe, a coraz nowe pomysły i projekty nakazują zrobić to bezzwłocznie".

Tymczasem władze państwowe i zwolennicy marszałka zaczęli protestować, organizowano demonstracje uliczne. Jednodniową dymisję złożył premier generał Felicjan Sławoj Składkowski.

Sapiesze zarzucano obrazę majestatu Rzeczypospolitej oraz naruszenie kultu marszałka. Przeciwnicy kardynała chcieli pozbawić go nawet obywatelstwa polskiego i wygnać z kraju. Wśród niezadowolonych decyzją gospodarza królewskiej nekropolii pojawiły się także głosy domagające się zmiany konkordatu z Watykanem, a także przejęcia przez państwo katedry wawelskiej.

Sapieha wystosował do prezydenta jeszcze dwa listy, w których bronił swojego stanowiska. W ostatnim z nich, datowanym na 11 lipca, pisał, że jego celem nie była obraza "Godności Pana Prezydenta". Kardynał przyznał, że mimo konfliktu wciąż pozostaje w "należnym i niezmiennym oddaniu" w stosunku do Mościckiego.

Konflikt wawelski zażegnano oficjalnie 20 lipca 1937 r. na posiedzeniu Sejmu.

Choć konflikt wawelski podzielił Polaków, to pomyślne jego zakończenie zwiastowało zakończenie sporów o pochówki na Wawelu. W sierpniu 1937 r. w nocie dyplomatycznej Watykan stwierdzał, że groby w kaplicy królewskiej na Wawelu są nienaruszalne, a wszelkie zmiany w tej kwestii zależą od porozumienia między metropolitą krakowskim a prezydentem Polski.

Politycy związani z sanacją wskazywali, że przeniesienie zwłok Piłsudskiego pod Wieżę Srebrnych Dzwonów wynikało z osobistej niechęci krakowskiego kardynała do marszałka. Po zamachu majowym z 1926 r. słynący z nieprzejednanej postawy wobec władz kard. Sapieha otwarcie manifestował poglądy antysanacyjne. Był przeciwny m.in. więzieniu przez piłsudczyków przeciwników politycznych w twierdzy brzeskiej.

Nie bez znaczenia w kwestii osobistego stosunku kard. Sapiehy do Piłsudskiego miał być także fakt, że w 1899 r. przyszły marszałek dokonał konwersji z katolicyzmu na luteranizm w celu poślubienia Marii Koplewskiej (primo voto Juszkiewiczowej), która była wówczas mężatką.

Jak wyjaśniał ks. Walerian Meysztowicz, Sapieha nie miał złej opinii o Piłsudskim, podobnie jak marszałek nie postrzegał negatywnie kardynała. "Zbyt wiele było wspólnego między tymi potomkami bojarów wielkoksiążęcych; Sapieha zbyt wysoko cenił zwycięstwa Piłsudskiego, Piłsudski zbyt dobrze wiedział jaka jest wartość wewnętrzna i jak głębokie są uczucia Sapiehy względem Rzeczypospolitej. Każdy z nich widział w drugim - wielkość".

Piłsudski życzył sobie, by po śmierci jego mózg poddano badaniom, a serce pochowano z matką na Litwie. I tak mózg został oddany do badań do polskiego instytutu badań mózgu w Wilnie, a serce - po licznych zabiegach dyplomatycznych (Rzeczpospolita była w konflikcie z Litwą) w maju 1936 r. spoczęło z prochami matki na cmentarzu na Rossie. Wcześniej urna z sercem marszałka została wmurowana w ścianę kościoła św. Teresy, a grób matki znajdował się w Sugintach.

PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA