Dwie osoby porażone piorunem w Tatrach. Do wypadku doszło wczesnym popołudniem w sobotę w rejonie Hali Gąsienicowej. Dwie poszkodowane osoby zostały śmigłowcem przetransportowane przez ratowników TOPR do zakopiańskiego szpitala.
Porażony piorunem mężczyzna był reanimowany - w wyniku wypadku doszło u niego do zatrzymania akcji serca. Mężczyzna obecnie znajduje się w zakopiańskim szpitalu. Kobieta, która uległa porażeniu w mniejszym stopniu, została przetransportowana do szpitala w następnej kolejności. Obie poszkodowane osoby są w stanie stabilnym. Akcja ratowników przebiegała w bardzo trudnych warunkach, przy dużej mgle i padającym deszczu
Burze i nawałnice w Małopolsce
Pełne ręce roboty mieli strażacy z Chrzanowa, Oświęcimia i Wadowic po burzach, które w piątek wieczorem przetoczyły się nad zachodnią Małopolską. Kilkugodzinne nawałnice spowodowały sporo strat. Od uderzeń pioruna zapaliło się kilka budynków. Ponad 2 tysiące osób nie miało prądu.
Ulicami Oświęcimia płynęły strumienie wody, drogi były nieprzejezdne. W Brzeszczach utworzyły się rozlewiska.
Jak poinformował rzecznik wadowickiej Państwowej Straży Pożarnej od uderzenia pioruna zapalił się dach domu w Wieprzu. Przebywały w nim dzieci, które wezwały strażaków. Do gaszenia pożaru zaangażowano dziewięć zastępów strażaków. Nikomu nic się nie stało, choć straty są duże. Piorun uderzył też w budynek mieszkalny w Rajsku niedaleko Oświęcimia. Spłonęło poddasze, ale część mieszkalną udało się uratować. W Porębie Wielkiej spłonęła stodoła.
W okolicach Chrzanowa połamanych zostało kilkadziesiąt drzew. Zerwane były linie energetyczne, uszkodzone 32 stacje transformatorowe. Przez kilka godzin ponad 2 tysiącach domów w powiecie chrzanowskim nie było prądu.