Za nami spotkanie przedstawicieli Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i wolontariuszy ze schroniska w Krakowie. To w związku z zamieszaniem, jakie pojawiło się po informacjach, że część współprac z wolontariuszami została rozwiązana. Zdaniem dyrekcji KTOZ, przyczyną było nierespektowanie regulaminu wolontariatu, jak wyprowadzanie psów w kagańcach. Jak mówią jednak byli współpracownicy, nic takiego nie miało miejsca i nie znają powodów swojego zwolnienia. Czy udało się dojść do porozumienia i wolontariusze wrócą do pracy?
Posłuchaj co mówi prezes KTOZ Beata Turzańska
Jak informuje zarząd KTOZ i sami wolontariusze, nie udało się dojść do porozumienia. KTOZ informuje, że nie ma ma zgody na powrót działaczy do schroniska. KTOZ uważa, że ludzie łamiący regulamin nie mogą pracować w schronisku. Zaś wolontariusze martwią się o zwierzaki, którymi opiekowali się od lat.
Jest jednak dobra informacja. Prezes KTOZ Beata Turzańska mówi, że w tym momencie nie są planowane kolejne zwolnienia wolontariuszy.
Zarówno zarząd, jak i aktywni wolontariusze mają razem przygotować nowy regulamin wolontariatu. Sama prezes KTOZ przyznała, że jest on przestarzały.
- Myślę, że wnioski są dobre, ponieważ ustaliliśmy wspólnie, że podejmiemy kroki, które pozwolą na taką modyfikację i dostosowanie regulaminu wolontariatu, który będzie spełniał oczekiwania obydwu stron. Będzie zabezpieczony interes jednej i drugiej strony co do tego, jak ma być ten wolontariat sprawowany, żeby i państwo wolontariusze, i państwo pracownicy byli odpowiednio zabezpieczeni - mówi Beata Turzańska.
Kolejne spotkanie w tej sprawie - 1 sierpnia.
Konflikt w krakowskim schronisku. KTOZ zakończył współpracę z pięcioma wolontariuszami
Konflikt w krakowskim schronisku trwa od jesieni ubiegłego roku. Pracownicy skarżyli się na niskie wynagrodzenia, mobbing oraz presję wobec osób, które zapisały się do nowo powstałego związku zawodowego. Domagali się zmiany warunków pracy oraz 1200 zł netto podwyżki.