Po tym jak spółka Małopolska PKS zrezygnowała z kursów, każdy pojazd jest na wagę złota. Niewykluczone, że nowy przewoźnik rozpocznie pracę już za kilka dni. Jak teraz wyglądają codzienne dojazdy z Myślenic do szkoły i pracy?
Bez popularnych żółtych autobusów jest naprawdę ciężko. W godzinach szczytu pojazdy zapełniają się już w Myślenicach. Na kolejnych przystankach kierowcy się nie zatrzymują, bo więcej pasażerów po prostu nie wejdzie. W busach jest tłoczno i niebezpiecznie...
posłuchaj pasażerów
Na jednej z facebookowych grup zrzeszających mieszkańców gminy Myślenice jedna z internautek zaapelowała, by kierowcy osobówek, którzy widzą pasażerów na przystanku, zabierali ich w stronę Krakowa. Niektórzy na busa czekają nawet godzinę.
Te dodatkowe kursy ma realizować prywatna spółka JKA BUS - na razie do końca roku - ale za to z dofinansowaniem. Gmina Myślenice dopłaci 100 tysięcy złotych. Od poniedziałku do piątku będzie 27 kursów. Wciąż ważą się losy porannych i wieczornych godzin odjazdu. Burmistrz Jarosław Szlachetka przekonuje, ze rozmowy w tej sprawie cały czas trwaj. Chodzi między innymi o to, by dwa odjazdy busów były po godz.22.
posłuchaj burmistrza Jarosława Szlachetki
Do uruchomienia kursów brakuje tylko opinii powiatu krakowskiego i zezwolenia Urzędu Marszałkowskiego. Niewykluczone, że to kwestia kilku dni, ale jak udało się ustalić reporterowi RK, dodatkowe pojazdy na trasę jest w stanie skierować również firma KOWAL BUS, która wkrótce ma wystąpić o podobne pozwolenia. Starosta Myślenicki Józef Tomal twierdzi, że problemu z przewoźnikami by nie było, gdyby firmy miały gwarancję długotrwałej współpracy. Przewoźnik, który ma gwarancję umowy na 5 - 10 lat, gwarantuje odpowiedni tabor i jakość usługi. Mieszkańcy mają zabezpieczony transport, a przewoźnik stabilność pracy i zarobku, może więc inwestować w nowocześniejsze pojazdy.
posłuchaj starosty Józefa Tomali
Zatem już teraz waży się przyszłość kursów od nowego roku. Urząd Marszałkowski początkowo planował dofinansowywać linię, ze zwycięzcą przetargu zawarto nawet umowę - ale była to ta sama spółka, która zrezygnowała ze współpracy. Magdalena Opyd z Urzędu Marszałkowskiego nie wykluczyła jednak kolejnych przetargów. Najpierw jednak musi zostać rozpisany plan uruchomienia poszczególnych linii autobusowych, który zatwierdzi zarząd i dopiero wtedy będzie można rozpisać przetarg.
posłuchaj Magdaleny Opyd
Nieoficjalnie reporter RK dowiedział się jednak, że z dofinansowaniem z budżetu województwa mogą być pewne problemy. Koszty wzrosły, co oznacza, że dopłaty również musiałby być wyższe.