Policja wyjaśnia okoliczności groźnego incydentu na przejeździe kolejowym w Woli Filipowskiej koło Krakowa. Samochód znalazł się między zamkniętymi szlabanami! Na szczęście pociąg zdołał wyhamować i nie doszło do zderzenia. Nic nikomu się nie stało, a kierowca... odjechał.
Policja będzie między innymi sprawdzać monitoring.
Służby przypominają - w momencie zapalenia się czerwonych świateł na przejeździe kolejowym, nie wolno przejeżdżać!
A jeśli rogatki są otwarte lub jest to przejazd niestrzeżony - trzeba za każdym razem się zatrzymać przed torami i sprawdzić, czy nie jedzie pociąg.
O tym, czym grozi zderzenie z lokomotywą, nie trzeba przypominać.