O krok od tragedii na przejeździe kolejowym na ulicy Ludźmierskiej w Nowym Targu. 64-latka z Czarnego Dunajca wjechała na tory mimo opadających rogatek. Samochód utknął między zaporami, ale kobieta, widząc nadjeżdżający pociąg, nie wysiadła nawet z samochodu. Na szczęście maszynista w porę dostrzegł pojazd i zdążył zatrzymać pociąg kilka metrów przed samochodem.
Posłuchaj co mówi Bartosz Izdebski z biura prasowego małopolskiej policji
Po chwili z auta wysiadł pasażer, podniósł szlaban i samochód odjechał z miejsca zdarzenia. Dyżurny ruchu powiadomił o zdarzeniu nowotarską policję i ta wkrótce dotarła do kierującej.
64-latka została ukarana mandatem wysokości 2 tysięcy złotych i 15 punktami karnymi. Policja podkreśla, że pociąg udało się w porę zatrzymać, bo tuż za przejazdem znajduje się stacja kolejowa, dlatego skład jechał wolniej.