Mają ponad 300 lat, jest ich dokładnie 124 i ozdabiają klasztorne mury. W Alwerni konserwatorzy odnawiają unikatowe wiersze odkryte po tragicznym pożarze klasztoru.
Posłuchaj o odkrytych freskach
Klasztor płonął w marcu 2011 roku. Po akcji gaszenia z zalanych ścian zaczęły odpadać stare tynki, odsłaniając XVII-wieczne łacińskie inskrypcje. To wiersze jednego z zakonników. Właśnie trwa ich renowacja.
Autorem łacińskich czterowersów jest ojciec Florian Ciechanowski, dawny gwardian klasztoru w Alwerni. Powstały one w latach 1694 – 1695 i były umieszczone na ścianach wokół całego klasztoru. Kronikarze wówczas wszystkie spisali w księgach klasztornych. W 1740 roku inskrypcje zostały zniszczone i zatynkowane. Wydawało się, że już nigdy nie będzie można ich podziwiać.
"Po pożarze większość ścian bardzo zamokła. Stare tynki zaczęły odpadać. Napisy zauważyła firma konserwatorska. To ich bardzo zainteresowało i zaczęli je powoli odkrywać" - opowiada ojciec Bolesław Opaliński, gwardian klasztoru w Alwerni.
Na ścianach klasztoru są 124 wiersze, wszystkie po łacinie. Nie są to cytaty z Pisma Świętego, ale oryginalne wiersze zakonnika z Alwerni. Właśnie trwa ich rekonstrukcja.
"Mają bardzo różną tematykę. Jest kilkanaście wierszy, które odwołują się do postaci wielkich proroków ze Starego Testamentu. Jest wiele wierszy poświęconych Matce Najświętszej, wychwalających Boga specyficzną, starokościelną łaciną" - dodaje gwardian.
Zakonnicy przyznają, że wszystkie wiersze udało się już przetłumaczyć. Po zakończeniu remontu będzie można je podziwiać w klasztornych korytarzach. Prawdopodobnie na jednej ze ścian zostanie umieszczona tablica z ich polskim tłumaczeniem.
(Marek Mędela/MK)