Aleja Róż to szeroka arteria biegnąca przez ścisłe Centrum Nowej Huty. W czasach PRL-u królował tu pomnik Włodzimierza Lenina. Po wodzu rewolucji został już tylko pusty cokół... i mieszkańcy chcą, aby aleja weszła w nową epokę. stała się miejscem zielonym i przyjaznym.
Kiedyś stał tu pomnik Lenina, dziś mieszkańcy chcą pchnąć Aleje Róż w nową epokę. Ta reprezentacyjna arteria Nowej Huty wkrótce może się bardzo zmienić, bo rozpoczęły się warsztaty jej przeprojektowania. To inicjatywa nowohuckich stowarzyszeń B1 i Centrum D oraz Centrum Kultury Norwida, które wraz z mieszkańcami tworzą nową wizję alei.
We wtorek wieczorem odbyło się pierwsze spotkanie w formie spaceru, na którym powstawała Aleja Róż przyszłości. "Za nami pierwsze badanie Alei Róż. Postawiliśmy pewną diagnozę. Myślimy o wszystkich mieszkańcach i ich potrzebach. Jednym z pomysłów jest właśnie postawienie wygodnych ławek, na których starsi mieszkańcy mogliby odpocząć, podczas gdy w centralnej części alei młodsze pokolenie będzie latem chłodziło się w kurtynie wodnej" - mówiła reporterowi Radia Kraków Małgorzata Szymczyk-Karnasiewicz, nowohucka aktywistka.
Fot. G. Krzywak
Ostatecznie nowohucianie zdecydowali, że na Alei Róż mają pojawić się meble miejskie, czyli specjalne siedziska wkomponowane w schody oraz fontanna i mnóstwo donic z różami. "Trzeba to miejsce wręcz przeładować różami, żeby faktycznie Aleją Róż nie była tylko z nazwy" - podkreślali mieszkańcy.
Do końca marca ten projekt zostanie zgłoszony do tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. Jeśli urzędnicy go zaakceptują weźmie udział w głosowaniu, a jeśli zdobędzie wymaganą liczbę głosów to zostanie zrealizowany z pieniędzy z miejskiej kasy.