Raport komisji badającej legalność zmian w Strefie Płatnego Parkowania w Krakowie gotowy. Raport pisany był w ostatniej chwili. W środę - wbrew zapowiedziom i oczekiwaniom komisji - Rada Miasta, głosami radnych Platformy Obywatelskiej i klubu "Przyjazny Kraków" nie przedłużyła jej prac do 15 października. Raport trzeba więc było stworzyć w ciągu... dwóch dni. To zaledwie kilka stron, które stanowią jedynie krótkie kilkustronicowe sprawozdanie z... trzech spotkań komisji. Do niego dołączone są tylko materiały zgromadzone przez mieszkańców. Ale jak przekonuje przewodniczący komisji Wojciech Wojtowicz, na ich podstawie można wysnuć jasne wnioski: ZIKiT podejmował decyzje zbyt szybko i niestarannie.
"Uważam, że ZIKiT przez ostatnie lata działał bardzo źle w kategoriach rozwiązań komunikacyjnych oraz organizacji ruchu w Krakowie. Także osoby, które się tym zajmowały, nie wykazywały należytej staranności, by to dobrze przeprowadzić. Było zdecydowanie za mało konsultacji z mieszkańcami. Komisja też nie rozwiąże pewnych problemów. Nikt z tych ludzi nie pójdzie na rozmowy i nie będzie ustalał ile i jakiej szerokości powinny być miejsca dla niepełnosprawnych. Od tego są fachowcy. Nie twórzmy wizji dla reszty mieszkańców, że te wszystkie problemy rozwiąże komisja. To nieprawda" - mówił w rozmowie z Radiem Kraków Wojciech Wojtowicz. "Ubolewam nad tym, że prace skrócono nam do 30 czerwca. Uważam, że jest za dużo w tym wszystkim polityki" - dodał radny Wojtowicz.
Sprawą zmian organizacji ruchu w Krakowie zajmuje się także prokuratura. Nadzwyczajna komisja radnych, która powstała z inicjatywy
komitetu Nic o Nas bez Nas najprawdopodobniej, wraz z opublikowaniem raportu, skończy swoją działalność.
(Tomasz Bździkot/ew)