Młode drzewka zostały posadzone przez mieszkańców na przedmieściach, w Przylasku Rusieckim. Sadzonki otrzymały imiona na cześć miast partnerskich Krakowa. I tak od dzisiaj rośnie tam dąb Norymberga, czy dąb Florencja.
Jak podkreślał dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej Piotr Kempf, można upamiętnić ważne daty inaczej niż przez budowę betonowych pomników, a ta akcja pokazuje jak w różny sposób można świętować.
Nieco zadyszani krakowianie mówili naszej reporterce, że sadzenie drzew to ciężka praca, ale dająca wiele radości.Obiecali, że będą o te młode drzewka dbać. Jeszcze dzisiaj miejskie służby sprawdzą, czy dęby są odpowiednio wsadzone i je ustabilizują.
Terea Gut/bp