Policja w Trzebini otrzymuje od Spółki Restrukturyzacji Kopalń zdjęcia z fotopułapek pokazujące łamanie zakazu wstępu na tereny zagrożone zapadliskami. Monitoring najbardziej niebezpiecznego miejsca, czyli południowej części ogródków działkowych objętych zakazem wstępu na mocy rozporządzenia wojewody, prowadzi Spółka Restrukturyzacji Kopalń. Sukcesywnie wysyła zdjęcia z fotopułapek na policję. Jak mówi Mariusz Tomalik, rzecznik SRK, widać na nich pojedyncze osoby lub całe grupy wchodzące na działki w celu koszenia trawników czy grillowania. Od połowy maja, kiedy monitoring został zamontowany, do początku sierpnia zrobiono 300 zdjęć łamania zakazu, z czego najwięcej w połowie wakacji.
Mówi Mariusz Tomalik
"Między 29 lipca a 4 sierpnia fotopułapki zarejestrowały ponad 150 wydarzeń. Wielokrotnie zarejestrowały czy to imprezy organizowane na ogródkach, czy to osoby, które przychodzą kosić trawę, przychodzą grillować. Po zgraniu materiałów z fotopułapek zdjęcia każdego takiego incydentu są przekazywane bieżąco na policję. Pisma ze zgłoszeniem, które są dołączone do tych materiałów trafiają również między innymi do wiadomości wojewody i do gminy"
- wyjaśnia Tomalik.
Posłuchaj, co mówi Mirosław Kotulski, komendant komisariatu policji w Trzebini
Policja potwierdza, że otrzymuje dokumentację fotograficzną od Spółki. Jednak jak tłumaczy Mirosław Kotulski, komendant komisariatu policji w Trzebini, funkcjonariusze skupiają się na informowaniu i pouczaniu osób łamiących zakaz, a nie na wydawaniu mandatów. Teoretycznie za wejście na teren zagrożony zapadliskami grozi mandat do 500 zł.