Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ekonomista o wakacjach: wiele krajów Europy jest cenowo dostępnych dla Polaków

Wiele krajów Europy jest dostępnych cenowo dla Polaków, co wynika częściowo z inflacji w naszym kraju, a z drugiej - z długofalowego trendu rozwoju gospodarczego Polski - powiedział PAP prof. Paweł Baranowski z Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego.

Ekonomista o wakacjach: wiele krajów Europy jest cenowo dostępnych dla Polaków
Fot. pexels

"Wiele krajów Europy jest dostępnych cenowo dla Polaków, co wynika częściowo z inflacji w naszym kraju, a z drugiej - z długofalowego trendu rozwoju gospodarczego Polski. I to dobrze. Pamiętamy, że 10-15 lat temu wyjazd do krajów UE tzw. +zachodnich+ wiązał się z wyrzeczeniami. To nie były ceny, z jakimi mieliśmy do czynienia w kraju. Ja sam w czasie podróży przeliczałem różne waluty na złote, a w tej chwili w krajach takich jak Hiszpania, Portugalia czy Włochy widzimy, że te ceny nie są dużo wyższe niż w Polsce" - podkreślił prof. Paweł Baranowski z Katedry Ekonometrii Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego.

W opinii ekonomisty wiele europejskich krajów poziomem cen usług turystycznych dorównuje Polsce; niektóre są wręcz tańsze. "Oczywiście, wybierając się za granicę, należy doliczyć wyższe koszty podróży, a ceny lotów - z powodu wzrastających kosztów energii - będą również rosły. W horyzoncie wykraczającym poza te i następne wakacje, ceny podróży lotniczych z pewnością będą rosły z powodu regulacji klimatycznych" - dodał.

Co ciekawe, zdaniem prof. Baranowskiego, ceny nad polskim morzem nie odbiegają od tych obowiązujących na wybrzeżu Bałtyku w Niemczech Wschodnich, co może stanowić ciekawą wakacyjną alternatywę. Jednocześnie ekspert przypomniał, że Niemcy są dość niejednorodne pod względem cen i dlatego ich wschodnia część może być cenowo dostępna dla Polaków, a inne landy - już niekoniecznie.

"Z pewnością za wakacje - w kraju i poza nim - zapłacimy więcej niż rok temu, na co nakłada się wzrost cen prawie wszystkich kategorii towarów i usług. Rekordową inflację odnotowaliśmy w lutym - wynosiła ponad 18 proc. rok do roku. W tej chwili jest nieco mniejsza, ale pamiętajmy, że wciąż ceny rosną w tempie ponad 10 proc. i to raczej się nie zmieni szybko" - zaznaczył ekonomista.

Jak wyjaśnił, z pewnością na ceny w kraju wpłynęła wojna w Ukrainie, należy jednak pamiętać, że jeszcze przed jej wybuchem inflacja w Polsce była powyżej celu.

"O tym wiele osób już zapomniało. Co więcej, inflacja bazowa, czyli wyczyszczona z ruchów cen zewnętrznych takich towarów jak żywność i energia, które nie pozostają pod kontrolą polityki gospodarczej, również przed wojną w Ukrainie była bardzo wysoka, a obecnie wynosi ok. 10 proc." - przypomniał ekspert.

Prof. Baranowski zauważył też, że wiele osób niżej uposażonych czy zatrudnionych w sferze budżetowej, gdzie wynagrodzenia nie rosną tak szybko jak inflacja, nie będzie mogło pozwolić sobie na atrakcyjne spędzenie urlopu i wyjazdy - i to mimo takich świadczeń jak 500 plus.

"Świadczenia te pozwalają przede wszystkim ograniczyć ubóstwo; to było widać zarówno w statystykach, jak i naocznie, że po ich wprowadzeniu dzieci w trudnej sytuacji finansowej znacząco ubyło. Oczywiście, gdy dana rodzina zaspokoiła pierwsze potrzeby, mogła wydać te pieniądze na rzeczy mniej niezbędne do przeżycia, jak wakacje, które są dobrem wyższego rządu. Wydaje mi się jednak, że dla wielu osób obecna sytuacja staje się tak trudna, że świadczenia będą przeznaczane na zaspokojenie potrzeb pierwszego rzędu, a więc wakacje zejdą na drugi plan" - uważa ekonomista.

Ekspert przytoczył też statystyki organizacji hotelarskich, z których wynika, że średnia długość pobytu w polskich hotelach wynosi obecnie ok. 3 dni, a jeszcze 2-3 lata temu, było to 5-6 dni.

"Być może oszczędnościowym rozwiązaniem jest pojechanie na wakacje do rodziny, w mniej uczęszczane miejsce albo po prostu blisko, aby nie wydawać zbyt dużo na transport. Pamiętajmy, że koszty przejazdów są duże, wiele autostrad jest płatnych; A2 czy A4 należą do najdroższych - nie tylko w Polsce, ale i w Europie" - dodał.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA