Dworzec w Miechowie: co 5-10 minut odjeżdża tu bus w stronę Krakowa. O miejsca siedzące w nich trudno. Nawet część kandydatów na burmistrza tego miasta pracuje lub pracowało w Krakowie. Czy miasto to ma szanse być czymś więcej, niż tylko zapleczem mieszkaniowym stolicy regionu?
Miechów położony jest około 40 kilometrów na północ od swojego starszego o 33 lata sąsiada, Krakowa, niedaleko granicy z woj. świętokrzyskim. W podobnej odległości od stolicy Małopolski leżą np. Kasinka Mała czy Mszana Dolna. W Miechowie mieszka około 12 tysięcy osób (wraz z okolicznymi gminami 25 tysięcy). Jak wszystkie większe miasta w Małopolsce, Miechów może się pochwalić kilkoma istotnymi atrakcjami turystycznymi: np. bazyliką kolegiacką Grobu Bożego czy dworkiem "Zacisze" i innymi zabytkami ze szlaku architektury drewnianej.
Kłopot w tym, że to zbyt mało, by Miechów stał się miastem żyjącym z turystyki. Krakowianie na weekend raczej kierują się na południe, gdzie oprócz bazylik i dworków mają też góry, stoki i baseny termalne. Dodatkowo zakopianka, choć przez wielu kierowców jest znienawidzona, może zostać uznana za autostradę marzeń w porównaniu do "siódemki" łączącej Kraków z Miechowem. To kręta i w wielu miejscach zniszczona jednopasmówka, na której każdy wolniej poruszający się TIR (a jest ich sporo) powoduje natychmiastowo korki. Skutecznie odstrasza to też inwestorów, których w Miechowie można szukać ze świecą.
- Mieszkając w Miechowie, jeśli się człowiek nie załapie na posadę w urzędzie, ma dwie opcje: albo pracować w sklepie za 1400 zł, albo dojeżdżać do Krakowa. Większość wybiera to drugie - przyznaje w rozmowie z reporterem Radia Kraków jeden z mieszkańców. Jaki więc pomysł na Miechów mają kandydaci na burmistrza?
Posłuchaj Lidii Baranowskiej
Posłuchaj Mieczysława Berteka
Posłuchaj Dariusza Marczewskiego
Posłuchaj Pawła Osikowskiego
Posłuchaj Krzysztofa Świerczyka
Lidia Baranowska, KWW Nowy Miechów
Uważam, że obecna kadencja pokazuje brak jakichkolwiek perspektyw dla mieszkanców, co w konsekwencji zaowocowało emigracją zarobkową. Praca czy staż w naszym mieście są dostępne dla wybranych, trzymających się, według mnie blisko władzy. Chcę, aby każdy z mieszkańców niezależnie od pozycji społecznej czy wykształcenia traktowany był jednakowo.
Mieczysław Bertek, KWW Wspólnota Samorządów Miechowskich
Głównym celem mojego działania byłoby zrównoważenie budżetu, bo czuję, że ta sytuacja w tej chwili jest bardzo poważna. Przede wszystkim trzeba jeszcze raz spojrzeć na gospodarkę finansową i być może spowolnić troszkę te wszystkie wydatki i inwestycje, które były być może zaplanowane, a nie są aż tak bardzo konieczne, żeby nie wywoływały później takich skutków jak notoryczne zadłużenie.
Dariusz Marczewski, KWW Ziemia Miechowska
Jestem przekonany, że Miechów musi wykorzystać szanse ostatnich tak dużych środków unijnych, które są zaprogramowane na lata 2014 - 2020. To inwestycje, które będą miały najistotniejszy wpływ na rozwój i promocję tego obszaru na północy Małopolski - chociażby budowa północnej obwodnicy Miechowa.
Paweł Osikowski, KWW Razem dla Miechowszczyzny
Uważam za priorytet to, by przygotować tereny pod inwestycje. Nie musimy tu od razu mówić o ogromnych powierzchniach czy ogromnych terenach. trzeba zacząć od tego, by Urząd był przyjazny dla inwestorów, żeby ich ściągnąć, żeby zaczęło się tworzenie się nowych miejsc pracy, a co za tym idzie - ograniczy się emigrację ludzi młodych. Niestety to miasto dla nich jest mało atrakcyjne.
Krzysztof Świerczyk, KWW Prawo i Sprawiedliwość
Dla mnie istotnie jest stworzenie klarownego planu działania dla Miechowa (...) m.in. uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania i zagospodarowanie terenów wokół tworzących się nowych węzłów komunikacyjnych, czyli północnej obwodnicy Miechowa czy planowanej trasy S7. Te zadania trzeba traktować jako priorytetowe, jak również pochylenie się nad problemem gospodarowania mieniem komunalnym.
(Karol Surówka/ko)