Zarzut kradzieży dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury usłyszeli dwaj nastolatkowie z Wielkiej Brytanii. Jak ustalił reporter Radia Kraków turyści zatrzymani w poniedziałek przez straż muzeum, mieli przy sobie drobne przedmioty: dwa guziki, fragmenty maszynki do włosów, łyżeczki i szkła. Znaleźli je w ziemi, na terenie tzw. Kanady. Prokurator przesłuchał we wtorek 17-latków. Grozi im od roku do 10 lat więzienia.
Zatrzymani turyści mieli przy sobie dwa guziki, fragment maszynki do włosów, łyżeczkę oraz fragmenty szkła. To przedmioty, które znaleźli w byłym obozie Birkenu w ziemi, w pobliżu ruin tzw. Kanday. W czasie wojny były to ogromne magazyny, w których Niemcy przetrzymywali mienie odebrane więźniom. w styczniu 1945 roku zostały one podpalone przez Niemców, w obawie przed nadciągającą Armią Czerowną. Do dziś, szczególnie po deszczu, w zmieni w Birkenau można znaleźć drobne przedmioty, które należały do więźniów. Choć nie są zabezpieczone, trzeba pamiętać, że to obiekty historyczne.
"W sprawie tej prowadzimy czynności związane z przywłaszczeniem przedmiotów, które stanowią dobro o szczególnym znaczeniu dla kultury, na szkodę Muzeum Auschwitz Birkenau" - informuje oświęcimska policja. Prokurator we wtorek zdecyduje o ewentualnym środku zapobiegawczym wobec nastolatków. Prawdopodobnie zostaną zwolnieni z aresztu.Za popełnienie przestępstwa zatrzymanym grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Marek Mędela/jg