Archeolodzy podczas prac w centrum Chrzanowa odkryli fragment średniowiecznych murów. Wszystko wskazuje na to, że to część najstarszej budowli w mieście. Mury odkryto w miejscu, w którym do czasów wojny stał dwór. Prace pokazały, że postawiono go w miejscu dużo starszej, murowanej budowli.
Posłuchaj rozmowy z kierującym pracami archeologiem Jackiem Pierzakiem
- Zaczęliśmy niedawno, ale już mamy efekty. Zaintygowało nas, że mury nie mają jednakowej grubości. W centralnej partii rysuje się prostokąt, który ma o wiele grubsze mury. To świadczy o dwóch fazach rozwojowych dworu. Część o grubszych murach jest starsza. Możemy je datować tylko na podstawie technologii kamienia, użytej zaprawy. Wczoraj, po czyszczeniu i analizie, okazało się, że rozwarstwiliśmy część starszą i późniejszą. Ten mur, który jest starszy ma 1 metr i 10 centymetrów. To prawie dwa krakowskie łokcie. W XIV i XV wieku w Krakowie takie mury budowano - mówi kierujący pracami archeolog Jacek Pierzak.
O początkach Chrzanowa mówi się od XII wieku. Czy te badania mogą coś zmeinić w historii? "My byśmy bardziej szukali rezydencji średniowiecznej. Część badaczy uznaje, że zamek właścicieli Chrzanowa - Ligęzów - był w miejscowości Bobrek, tutaj mieli drewniany dwór, który w XVI wieku został zmieniony na murowany. Po odsłoniętych murach widać jednak, że być może one były z okresu średniowiecza. Zatem ten zamek tutaj powinien być" - podkreśla Pierzak.
To pierwszy etap prac, ale będą kolejne, także w parku Chrzanowskim. Czego będą szukać naukowcy? "Posiłkujemy się źródłami pisanymi. W roku 1430 zapisano, że ten dwór palił się. Strażnicy miejscy, którzy go gasili, otrzymali wynagrodzenie. Stąd wniosek, że dwór w XV wieku tu był. Wzmianki z XV wieku mówią o ulicy Zamkowej lub Dworskiej. To świadczy, że one prwadziły do dworu. Pytanie czy był drewniany, czy murowany. Patrząc na te mury, z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że chyba mamy to średniowiecze" - mówi archeolog.
Prace archeologiczne w Chrzanowie będą prowadzone do jesieni. Pomagają w nich osadzeni w Zakładzie Karnym w Trzebini. Po zakończeniu prac przy budynku szkoły muzycznej, naukowcy rozpoczną badania w parku, w pobliżu muzeum.
(Marek Mędela/ko)