Dlaczego w podkrakowskiej Wieliczce od pół roku nie udaje się odwołać powiatowego inspektora nadzoru budowlanego? Urzędnik - mimo skarg mieszkańców i przegranych spraw w sądzie - wciąż pracuje i wygląda na to, że na stanowisku doczeka do emerytury. Bronią go samorządowcy i małopolscy posłowie, narzekają - mieszkańcy Wieliczki.
Już pół roku wniosek o odwołanie powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Wieliczce leży na biurku starosty. Urzędnik nadal pracuje, bo wstawili się za nim parlamentarzyści.
Taką postawą polityków i samorządowców nie są zaskoczeni mieszkańcy powiatu wielickiego, którzy wielokrotnie składali skargi na decyzje miejscowego inspektora.
Jak poinformował Radio Kraków starosta wielicki, odwołanie Andrzeja Jury nastąpi pod koniec tego roku, a więc prawie rok po skierowaniu formalnego wniosku przez Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Powodów odwołania nie podano. Powiatowy inspektor przyznał, że w tym samym czasie i tak planował odejść na emeryturę.
Warto nadmienić, że pod koniec ubiegłego roku senator Maciej Klima skierował pismo do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Dotyczyło ono zastrzeżeń wobec powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Wieliczce i zawierało pytanie, czy urzędnik z prawomocnym wyrokiem sądu karnego może nadal pełnić funkcje kierownicze. W odpowiedzi na wątpliwości senatora, Wojewódzki Inspektor stwierdził wówczas, że nie widzi podstaw do odwołania urzędnika z Wieliczki.
Ewa Szkurłat, jgk