Krakowska prokuratura przedstawiła byłemu senatorowi zarzut podżegania do zabójstwa dziennikarza. Aleksander G., były senator z Poznania, został zatrzymany we wtorek rano. Stał się znany na początku lat dziewięćdziesiątych - założył pierwszą w Polsce sieć kantorów, dzięki której znalazł się na pierwszym miejscu najbogatszych Polaków listy "Wprost". Podejrzany nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i odmówił składania wyjaśnień.
Kariera Aleksandra G. zakończyła się gwałtownie. Został aresztowany i skazany m.in. za wyłudzanie podatku VAT na 9 lat więzienia. Prokuratura podejrzewa, że to właśnie on mógł być jedną z osób odpowiedzialnych za śmierć poznańskiego dziennikarza. "Było możliwe przedstawienie zarzutów. Cała sprawa była związana z pracą jaką wykonywał Jarosław Ziętara" - mówił podczas konferencji w Krakowie prokurator Artur Wrona.
Śledztwo dwukrotnie umarzano z braku dowodów. W ubiegłym roku sprawę przekazano do Krakowa."Zatrzymanie Aleksandra G. pokazuje, że była to dobra decyzja" - mówi były redakcyjny kolega Ziętary, Piotr Talaga.
Jak poinformowała dziś krakowska Prokuratura Apelacyjna - 5 listopada zapadnie decyzja o aresztowaniu Aleksandra G.
Jarosław Ziętara, dziennikarz "Gazety Poznańskiej", zaginął bez śladu w 1992 roku. Ostatni raz widziano go w drodze do pracy. Zajmował się tematyką polityczną, często opisywał też afery gospodarcze. Jego ciało do tej pory nie zostało odnalezione. Według prokuratury padł on ofiarą zleconego zabójstwa.
(Karol Surówka/ko/ew)