Ponad 60 parkingów park&ride powstaje obecnie w całym regionie. Kierowca może zostawić tam auto, a resztę podróży do pracy pokonać komunikacją zbiorową. Zwłaszcza, jeśli jest szybsza. Miejsca postojowe przy dworcach lub w okolicach stacji kolejowych są niezbędne, o czym przekonali się m.in. mieszkańcy podkrakowskiej gminy Kocmyrzów- Luborzyca.
Posłuchaj wypowiedzi
W gminie Kocmyrzów-Luborzyca mieszkańcy korzystają z Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej na trasie Kraków-Miechów i przesiadając się na pociąg, nie mają gdzie zostawić swoich aut. Parkują więc na poboczach. "Samochodów jest tyle, że czasem ciężko wyjechać z posesji. Droga zamienia się w jeden wielki parking" - mówią mieszkańcy podkrakowskiej Baranówki. "Poza tym, jak popada deszcz, to tworzy się błoto. Bywa, że samochody się tu zakopują" - dodają.
Fot. Dominika Panek
W gminie Kocmyrzów - Luborzyca ma powstać w sumie 5 parkingów P+R. W przyszłym roku otwarte zostaną w Baranówce i Łuczycach. Każdy na 50 miejsc. "Cały proces inwestycyjny wydłużał się w związku z koniecznością przejęcia gruntów. My te tereny przejmiemy od PKP. Z biegiem lat będziemy też te parkingi powiększać - tłumaczy Marek Jamborski, wójt gminy Kocmyrzów - Luborzyca.
"To nie tylko rozwiązanie proekologiczne, bo ma ograniczać ruch samochodowy. Ale chodzi też o rozwój turystyki i rekreacji" - podkreśla Filip Szatanik z Urzędu Marszałkowskiego". W ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych do 2020 roku parkingi P+R mają powstać w sumie w 11 małopolskich gminach, w tym w: Biskupicach, Czernichowie, Liszkach, Rybnej, Wadowicach i w Skawinie.
(Dominika Panek/ew)