Złota obrączka, zegarek kieszonkowy czy legitymacja szkolna – tysiące depozytów po więźniach byłych obozów koncentracyjnych znajdują się w zbiorach Archiwum Arolsen. Ewelina Karpińska-Morek, koordynatorka kampanii "Stolen Memory" w Polsce, która pracuje w Arolsen Archives, czyli w dawnej Międzynarodowej Służbie Poszukiwań, szuka obecnie między innymi rodziny Justyny Fijalskiej z Babic, do której należy ślubna obrączka zabrana jej w obozie Auschwitz-Birkenau.
Posłuchaj rozmowy Natalii Feluś z Eweliną Karpińską-Morek z Archiwum Arolsen
Czym są zgromadzone przez archiwum depozyty? "To najczęściej przedmioty osobiste, które zwykle ma się przy sobie. Najwięcej jest obrączek, zegarków. Jest dużo medalików na łańcuszkach. Jest też biżuteria ozdobna, którą panie miały przy sobie w chwili zatrzymania. Są papierośnice, ciekawe zegarki kieszonkowe. Zdarzają się także dokumenty, legitymacje szkolne, świadectwa szkolne. Mamy w zasobach też listy, które z dzisiejszej perspektywy są bardzo cenne" - wyjaśnia Ewelina Karpińska-Morek.
Jeden z więźniów napisał list do dzieci, które otrzymały go 70 lat po wojnie. Dowiedziały się z niego, co się stało z tatą i jakie losy go spotkały. Z listu przeczytały też ostatnie słowa pożegnania.
Cały czas trwają poszukiwania 900 rodzin w całej Polsce. Na stronie internetowej Archiwum Arolsen wolontariusze znajdą krok po kroku wskazówki, jak rozpocząć i prowadzić poszukiwania rodzin, a także mapę przydatną do śledzenia losów poszczególnych ofiar.