Choinka, czekolada i różowa czapka - to trzy symbole, które są rozpoznawane przez coraz szerszy krąg odbiorców. Pomysłodawcą akcji "Drugie życie dla choinki", która w tym roku wystartowała po raz piąty, jest Jacek Głąb z ze wsi Gierałtowiczki, w powiecie wadowickim. Pan Jacek w różowej czapce stawia się w umówione miejsce po odbiór choinki, która jeszcze niedawno zdobiła wnętrze domu czy mieszkania. Na osłodę rozstania ze świątecznym drzewkiem wręcza... czekoladę. Pan Jacek zbiera choinki z terenu Zatora, Oświęcimia, Wadowic, Andrychowa, Kęt, a nawet Krakowa czy Suchej Beskidzkiej. Drzewka sadzi na swojej działce dając im drugie życie. Tym sposobem w Gierałtowiczkach z roku na rok rozrasta się choinkowy las.
Posłuchaj materiału Natalii Feluś
Teren działki to około dwóch hektarów, gdzie jest bardzo dużo miejsca na obsadzenie. Te choinki trafiają też pod taką wstępną selekcję. Są tam specyficznie dokarmiane, nawożone. Taka choinka rośnie u mnie już do samego końca. Odbieram przeważnie 100-150 choinek rocznie
- mówi pomysłodawca akcji.
Pan Jacek odbiera także cięte choinki, z których tworzy ściółkę leśną pod nowo sadzone drzewka. Choinkowy las cieszy nie tylko mieszkańców czy przejezdnych, ale także dzikie zwierzęta. Jak pokazują kamery zamontowane na budowie domu pana Jacka, regularnie miejsce to odwiedzają sarny, zające i dziki.