Czy krakowiance uda się wreszcie awansować co najmniej do ćwierćfinału US Open?
Agnieszka Radwańska gra w US Open po raz dziewiąty. Do tej pory nigdy nie udało się jej przedrzeć poza czwartą rundę turnieju. W rozgrywanych po raz 134. otwartych, tenisowych mistrzostwach Stanów Zjednoczonych pierwszą rywalką krakowianki była Sharon Fichman. 23-letnia Kanadyjka klasyfikowana jest na światowej liście rankingowej na 112 miejscu. W swoim kraju jest rakietą nr 3. Obie zawodniczki spotkały się na korcie po raz pierwszy w karierze.
Agnieszka Radwańska - Sharon Fichman 2:0 (6:1, 6:0)
Grę rozpoczyna podaniem Agnieszka Radwańska. Dziś w czarnej sukience w białe groszki, w żółtym daszku chroniącym przed promieniami słońca. Pierwsza wymiana dla "Isi", ale w próbie dojścia do siatki przy drugim podaniu - krakowianka została przelobowana. Przy stanie 30:30 pierwszy błąd serwisowy Agnieszki. Kanadyjka ma szanse na przełamanie podania Polki. Wykorzystuje drugą. Niemiła niespodzianka Pierwszy gem dla rywalki. Drugi gem jest "kalką" pierwszego. Radwańska przy drugiej okazji odrabia straty. Trzeci gem "na sucho" dla najlepszej polskiej tenisistki. Czwarty gem, to powtórne przełamanie podania Kanadyjki. Radwańska idzie za ciosem. Piątego gema kończy bardzo efektownym serwisem. Rywalka jest bezradna.
Krakowianka gra coraz swobodniej. Fichman jeszcze nie wygrała własnego podania ! Seta kończy "Isia" znów bez oddania bodaj jednego punktu. Pierwszy set trwał 26 minut.
II set
Długą, efektowną wymianę Radwańska wykorzystuje dla wypracowania szansy na ponowne przełamanie. I natychmiast ją wykorzystuje.Własne podanie. I nadal krakowiana nie daje żadnej szansy rywalce. Wygrana do zera. Gem trzeci. Fichman traci wiarę w swoje możliwości? Wygrała tylko jedną akcję przy własnym serwisie. Teatr jednego aktora. Na 4:0 Radwańska wyprowadza asem serwisowym. Wielki teatr jednego aktora. Kanadyjka nie zdobywa ani jednego punktu przy swoim podaniu ! Ostatnia prosta ? Szansa na wygrana Radwańskiej przy jej podaniu. Pierwsza piłka przegrana. Ale odpowiedź jest błyskawiczna. I natychmiastowe przejście do ataku. Dwie piłki do zakończenia meczu. Już tylko jedna. Kanadyjka wyrzuca piłkę na aut. Dwie piłki meczowe. Wystarczyła pierwsza. Znów rywalka nie "zmieściła" się z piłką w korcie. Cały mecz trwał 47 minut. Spacerek.