Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rusz się z Radiem Kraków: Przekąski w czasie treningu i na zawodach

Niby nie są niezbędne, ale trenerzy zapewniają, że potrafią zrobić różnicę podczas zawodów lub treningu. Zwłaszcza, jeśli jest to długi dystans lub duży wysiłek. Bo najgorsze, jeśli w czasie aktywności fizycznej zabraknie energii. Wtedy wynik zawodów będzie gorszy, a ważny trening mniej efektywny.

Rusz się z Radiem Kraków: Przekąski w czasie treningu i na zawodach
fot. Pixabay

- Podczas krótkich, półgodzinnych lub 40-minutowych treningach można się obyć bez izotonika, batona czy żelu energetycznego - mówi Kacper Piech, trener biegania z Runonline.pl - Na poranną przebieżkę przed pracą niektórzy idą nawet bez jedzenia, albo po przegryzieniu kawałka banana. Ale już dłuższa aktywność wymaga uzupełnienia straconej energii.

Kacper Piech zaleca, aby po 40 minutach biegu, co kwadrans, może trochę rzadziej, coś przekąsić.

- Oczywiście to zależy od predyspozycji danej osoby. Niektórym wystarczy łyk izotonika czy jeden kęs batona. Najważniejsze, żeby to sobie wcześniej dokładnie przetestować.

Chodzi o wybór odpowiedniego produktu. Na rynku jest ich całe mnóstwo. Należy korzystać z tego, który jest skuteczny i nie powoduje rewolucji w układzie pokarmowym.

- Podczas zawodów musimy być pewni, że baton czy żel spełni swoje zadania i że nie przysporzy nam kłopotów. W czasie zawodów lub na ważnym treningu nie ma czasu na eksperymenty - mówi Kacper

Sportowcy spotykają się też z opiniami, że taką energetyczną przekąskę czy izotonik można sobie samemu przyrządzić. W internecie i książkach jest mnóstwo przepisów. Napój można sobie zrobić łącząc wodę, sok z owoca, miód lub cukier i odrobinę soli. Jeszcze więcej jest przepisów na batony.To dobre rozwiązanie o tyle, że wiadomo, jakich użyje się składników. Przekąska ze sklepu takiej gwarancji nie daje.

Energii dodają zresztą najprostsze produkty. Pamiętajmy, że kiedyś w sklepach sportowych nie było żeli ani specjalnych batonów. Maratończycy dawali radę ssając kostki cukru.

- Najważniejsze, by ich używać. Formę trzeba sobie natomiast  samemu wypracować, tak by jak najlepiej spełniły swoje zadanie - kończy trener.


SKO

Kacper Piech

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego