Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Remis i duży niedosyt przy Reymonta

Remisem zakończył się rozgrywany przy Reymonta mecz pomiędzy Wisłą Kraków a Lechią Gdańsk. W końcówce pierwszej połowy wynik meczu otworzył niezawodny Carlos Lopez, a po zmianie stron wyrównał João Oliveira.

Remis i duży niedosyt przy Reymonta
Fot. PAP/Stanisław Rozpędzik

Przed meczem Biała Gwiazda mogła mówić o naprawdę sporych problemach kadrowych. W szeregach Białej Gwiazdy brakowało kilku kluczowych graczy. Z powodu kontuzji ścięgna Achillesa nie zagrał kapitan zespołu Arkadiusz Głowacki. Przez około trzy tygodnie pauzować będzie także niedawno pozyskany przez Wisłę Albańczyk Vullnet Basha. Julian Cuesta, Zdenek Ondrasek - absencja tych piłkarzy trwa natomiast już od dłuższego czasu. Kadra Wiślaków uszczuplona została także w wyniku odejścia Petara Brleka do włoskiej Genoi. Chorwat był filarem drugiej linii zespołu, jednak trener Kiko Ramirez szykuje alternatywę w postaci, dotychczas przeważnie rezerwowego, Tibora Halilovicia. Na Lechię Ramirez zestawił jednak skład nieco inaczej. W środku pola zagrali Pol Llonch, wracający do zdrowia Fran Velez a takze Portugalczyk Zé Manuel. Największym zaskoczeniem było natomiast miejsce w składzie dla Martina Kostala. Dla słowackiego skrzydłowego było to pierwsze spotkanie ligowe rozpoczęte od pierwszej minuty.

Brakowało też w tym meczu kibiców na tak zwanym "młynie", a więc sektorze najbardziej zagorzałych kibiców Wisły. Wszystko w związku z karą za oprawę podczas derbowego meczu. Sektor C świecił więc pustkami, a dopingowali spontanicznie, lecz nie regularnie, kibice zgromadzeni na pozostałych sektorach. Największym pechowcem pierwszej połowy był Patryk Lipski. Nie minęło nawet pół godziny mcezu, gdy młody zawodnik Lechii Gdańsk nabawił się kontuzji i był zmuszony opuścić plac gry. Zastąpił go Matesz Matras. Jeśli chodzi o podbramkowe sytuacje, w 17. minucie Kostal zagrał do Patryka Małeckiego, a z jego potężnym uderzeniem poradził sobie z wysiłkiem Dusan Kuciak. Bramka padła wreszcie w 39. minucie. Carlos Lopez otrzymał wówczas piłkę w polu karnym, znakomicie odwrócił się z nią przy nodze i płaskim uderzeniem zdobył swoją piątą bramkę w tym sezonie. Tym samym Wisła w końcówce pierwszej połowy objęła prowadzenie - zasłużone, biorąc pod uwagę przebieg tej części spotkania.

Druga połowa przez długi czas nie przynosiła okazji dla żadnej z drużyn. Więcej było przewinień, a co za tym idzie - również kartek. Sporo pozytywnego szumu w ofensywnej grze Wisły zrobił Jakub Bartosz wprowadzony na boisko z ławki. W 65. minucie w imponujący sposób rozwinął on prędkość mijając kilku rywali i zatrzymując się dopiero na Błażeju Augustynie. Lechia starała się zagrozić wiślakom ze skrzydeł. W 68. minucie dosyć niespodziewanie przed szansą stanął Peszko, uderzył na tak zwany "krótki słupek", ale z jego próbą poradził sobie Buchalik. Niepozorną akcję Lechia przeprowadziła też w 80. minucie. Wiślakom wydawało się, że sędzia liniowy uniesie chorągiewkę po prostopadłym podaniu w pole karne, ale linię złamał Tomasz Cywka. Piłka trafiła do João Oliveiry, który bez większych problemów pokonał Buchalika. Szczególnie żywiołowo na tę bramkę zareagował Kiko Ramirez, który ruszył sprintem do sędziego liniowego, ale jasne było, że jego dyskusje w niczym nie pomogą.

Do końca ani jedni, ani drudzy nie przechylili już szali zwycięstwa na swoją stronę, choć to fani Białej Gwiazdy po końcowym gwizdku mogli odczuwać większy niedosyt. Dla Wisły to punkt numer dwanaście, podczas gdy Lechia zdobyła przy Reymonta dopiero szóste oczko w tym sezonie. Białej Gwieździe nie udało się więc wygrać drugiego kolejnego meczu. Kibice liczą z pewnością, że przerwa związana z meczami narodowych reprezentacji pozwoli Wiśle wrócić na właściwe tory.

Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 1:1 (1:0)
39' Carlos Lopez - 79' Oliveira

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego