21-letnia Portugalka Michelle Larcher De Brito próbowała stawiać twarde warunki, ale musiała spasować
Agnieszka Radwańska - Michelle Larcher De Brito 6:2, 6:0,
Agnieszka Radwańska gra o awans do IV rundy wielkoszlemowego turnieju na trawiastych kortach Wimbledonu. Rywalką krakowianki jest 21-letnia Portugalka Michelle Larcher de Brito, zawodniczka zajmująca 102 miejsce na liscie światowej. Do turnieju przedzierała się przez kwalifikacje. Gra w III rundzie, to powtórzenie jej najlepszego wyniku w wimbledońskim turnieju. Grały ze sobą 6 lat temu w Miami i Radwańska schodziła z kortu jak po zimnym prysznicu.
Kto wie, czy tamten pojedynek nie siedział jeszcze w głowie krakowiance. Pierwszego gema wygrała przy własnym podaniu, ale wcale nie było łatwo. W drugim gemie prowadziła juz 40:15, by jednak oddać punkt rywalce, a w trzecim - Portugalka przełamuje Radwańską! Na szczęście "Isia "odpowiada tym samym i "zgodnie z planem" wykorzystuje swój serwis. Następnie odbiera serwisowy przywilej tenisistce z Portugalii. Po 28 minutach gry Radwańska prowadzi 5:2. Ale pierwszy set, wygrany 6:2 trwa ostatecznie 35 minut. Agnieszka Radwańska miała w tym secie jednego asa serwisowego. Popełniła także 1 podwójny błąd serwisowy. Istotna różnice stanowiły niewymuszone błędy popełnione przez zawodniczki. Krakowiance przydarzyło się 5 takich "wpadek", jej rywalce aż 15.
O tym, że Portugalka nie załamała się przegrana w pierwszym secie najlepiej świadczy fakt, że do wygrania pierwszego gema w drugim secie - Agnieszka Radwańska potrzebowała aż 10 minut! Ale okazało się, że to była ta bariera, którą trzeba było przełamać! W następnych gemach , dziewczyna z Lizbony nie miała już nic do powiedzenia na korcie. Starczy powiedzieć, że wygrała tylko jedną akcję..