Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Piłkarze Sandecji schodzą na ziemię. W Zabrzu lepszy Górnik

W trzeciej wiosennej kolejce I ligi Sandecja Nowy Sącz nie była już w stanie kontynuować znakomitej passy z początku roku. Z Zabrza małopolski zespół wraca bez punktów po porażce 0:2 z Górnikiem.

Piłkarze Sandecji schodzą na ziemię. W Zabrzu lepszy Górnik
Fot. RK

Tak dobrego początku wiosny w Nowym Sączu nie spodziewali się chyba nawet najwięksi optymiści. Sandecja rundę wiosenną na zapleczu ekstraklasy rozpoczęła w stylu godnym pretendenta do walki o awans. Na inaugurację podopieczni Radosława Mroczkowskiego rozprawili się z Pogonią Siedlce, wbijając jej aż cztery gole. Jeszcze lepiej było w starciu z Zagłębiem Sosnowiec. Tam Sandecja trafiała do bramki rywali pięciokrotnie. Teraz, w 22. kolejce Sandecja po raz pierwszy w tym roku o punkty miała walczyć poza Nowym Sączem. Trafiło na Zabrze, gdzie Górnik przed dwoma tygodniami przyciągnął na trybuny podczas wygranego meczu z GKS-em Tychy prawie 18 tysięcy fanów.

W Zabrzu szybko jasne stało się, że trzeciego czystego konta w tym roku Sandecja nie zachowa. Już w 12. minucie Łukasz Wolsztyński wykończył znakomitą indywidualną akcję Plizgi i pokonał Radlińskiego. To Górnik od początku był stroną przeważającą. Była okazja Ladecky'ego i kilka innych ofensywnych prób. Nie bardzo pomysł na ugryzienie rywala mieli natomiast goście. Drużyna z Nowego Sącza, która w dwóch ostatnich meczach znajdowała drogę do bramek przeciwnika dziewięciokrotnie, tym razem nie mogła pochwalić się groźnymi okazjami.

Niezwykłą skutecznością od początku roku 2017 wykazuje się nie tylko Sandecja, ale również jeden z zawodników Górnika - konkretnie Łukasz Wolsztyński. 22-letni pomocnik w pierwszej wiosennej kolejce w cudowny sposób pokonał bramkarza GKS-u Tychy, a tydzień później dołożył gola w starciu z Pogonią Siedlce. W Zabrzu po przerwie Wolsztyński trafił raz jeszcze i można właściwie powiedzieć, że w pojedynkę rozprawił się z Sandecją. W 74. minucie Wolsztyński ustalił wynik meczu na 2:0, po raz kolejny popisując się znakomitym strzałem z dystansu.

Po dwóch niezwykłych meczach Sandecja Nowy Sącz schodzi więc na ziemię. W Zabrzu nie udało się zdobyć ani jednego punktu - podopieczni Radosława Mroczkowskiego przegrali ze spadkowiczem z ekstraklasy 0:2.

AD

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec