Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Potężna ulewa, burza z piorunami i bezbramkowy remis Cracovii

Po raz kolejny okazało się, że Górnik Łęczna nie jest dla Cracovii wymarzonym rywalem. W niedzielę w Lublinie w meczu, w którym warunki stawiała przede wszystkim pogoda Pasy podzieliły się punktami z najgorszą przed tą kolejką ekstraklasową drużyną.

Potężna ulewa, burza z piorunami i bezbramkowy remis Cracovii
Fot. ptj

Po znakomitym starcie ligowego sezonu 2016/17 i rozbiciu Piasta Gliwice wydawało się, że Cracovia rozpoczęła i będzie konsekwentnie kontynuować misję pod tytułem "rehabilitacja za puchary".  Dosyć szybko Pasy zostały jednak na tej drodze zatrzymane. Już tydzień później po szalonej pierwszej połowie i nieco spokojniejszej drugiej podopieczni Jacka Zielińskiego ulegli w Niecieczy innemu zespołowi z Małopolski - Bruk-Bet Termalice. W kolejce numer trzy Pasy czekała więc swego rodzaju weryfikacja. Już bez odchodzącego do Anglii Bartosza Kapustki Cracovia grała na nowoczesnym stadionie w Lublinie, gdzie od niedawna występuje Górnik Łęczna. O kontrowersjach dotyczących przeniesienia Górnika do stolicy województwa lubelskiego dużo pisać nie trzeba - wystarczy powiedzieć, że na trybunach w niedzielne popołudnie zasiadło zaledwie cztery tysiące kibiców.

Po raz pierwszy od dłuższego czasu w wyjściowej jedenastce Pasów zabrakło Mateusza Cetnarskiego. Jeden z najlepszych zawodników Cracovii w poprzednim sezonie już przed tygodniem opuścił boisko w przerwie, a tym razem w wyjściowej jedenastce zastąpił go jego imiennik - Mateusz Wdowiak. Do składu wskoczył również Piotr Polczak, który zajął miejsce Roberta Litauszkiego. Od początku w swoich atakach groźniejszy był Górnik, który w zeszłym sezonie był dla Pasów wyjątkowo niewygodnym rywalem - w Łęcznej gospodarze wygrali jesienią 1:0, natomiast już na wiosnę przy Kałuży starcie tych zespołów zakończyło się bezbramkowym remisem. W Lublinie już w drugiej minucie Sandomierskiego z dystansu postraszył Drewniak, a nieco ponad kwadrans później po fatalnym zachowaniu Polczaka zdecydowanie lepiej w polu karnym rywala powinien zachować się Przemysław Pitry. Po drugiej stronie boiska głową próbował Mateusz Szczepaniak, jednak po jego uderzeniu piłka nie zmierzała w światło bramki i nie zatrudniła Prusaka.

Mecz rozpoczynany był w iście letniej aurze, natomiast do szatni zawodnicy schodzili w strugach rzęsistego deszczu. W związku z takimi warunkami atmosferycznymi pierwsze podejście do rozpoczęcia drugiej połowy potrwało zaledwie dwie minuty. Po upływie 120 sekund sędzia Jarosław Przybył zarządził powrót zawodników do szatni w związku z ulewnym deszczem, burzą i wyładowaniami atmosferycznymi. Przerwa nie trwała na szczęście zbyt długo, pogoda szybko zaczęła się poprawiać, nie poprawiły się natomiast warunki do gry. Od tego momentu spotkanie przypominało bardziej mecz piłki wodnej, futbolówka raz po raz stawała w kałużach i uniemożliwiała zawodnikom obu drużyn szybkie rozgrywanie akcji po ziemi. Takie warunki wprowadziły też element nieprzewidywalości. Krótko po wznowieniu gry piłka zatrzymała się w błocie po groźnym strzale strzale Erika Jendriska, a w kolejnych minutach na boisku dominowały niestety szarpane akcje i brzydkie faule. Po jednym z takich z boiska musiał wręcz wylecieć Łukasz Tymiński. Mając na swoim koncie żółtą kartkę pomocnik Górnika w brutalny sposób zaatakował nogi Dąbrowskiego. Pan sędzia Jarosław Przybył wbrew wszelkim okolicznościom i wbrew prawom logiki nie pokazał jednak Tymińskiemu nawet żółtej kartki, choć w zgodnej opinii wszystkich ekspertów gdyby mógł, powinien był pokazać nawet bordową. Damian Dąbrowski po tym starciu na boisko już nie wrócił i wiele wskazuje na to, że czeka go kolejna przerwa od piłki - oby jak najkrótsza.

Po wejściu na boisko w barwach Górnika niezłe wrażenie robił były zawodnik Cracovii - Krzysztof Danielewicz. Rezerwowy pomocnik gospodarzy bliski wpisania się na listę strzelców był w 82. minucie, ale po rykoszecie piłka opuściła boisko. W związku z niespodziewaną przerwą na początku drugiej połowy, arbiter do regulaminowego czasu gry dorzucił aż dziesięć dodatkowych minut. Było to jednak wyłącznie przedłużenie popisu nieudolności jednych i drugich i nudów, jakie przeżywali obserwatorzy tego starcia.

W Lublinie działo się dziś naprawdę niewiele, a to co najciekawsze daleko odbiega od aspektu stricte piłkarskiego. Na taki obraz spotkania wpłynęła z jednej strony postawa zawodników obu drużyn, z drugiej pogoda, z trzeciej fatalna atmosfera na trybunach, przez co wydawać by się mogło, że jest się świadkiem mało istotnego sparingu. Po raz trzeci z rzędu Cracovia nie znalazła drogi do bramki Górnika. Dla podopiecznych Andrzeja Rybarskiego ten mecz był z kolei przełamaniem - niezależnie od stylu, Górnik zdobył dziś pierwszy ligowy punkt w tym sezonie.

Górnik Łęczna - Cracovia 0:0

Górnik: Prusak – Bogusławski, Pruchnik, Szmatiuk, Leândro – Drewniak, Vukobratović, Tymiński (72. Danielewicz), Bonin – Pitry (68. Śpiączka), Grzelczak (80. Piesio). 
Cracovia: Sandomierski – Wójcicki, Wołąkiewicz, Polczak, Deleu – Dąbrowski (74. Cetnarski), Čovilo – Wdowiak (64. Vestenicky), Budziński, Szczepaniak – Jendrišek.

Adam Delimat

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec