Dwa pięciosetowe mecze ozdobą drugiej kolejki spotkań w "krakowskiej" grupie Mistrzostw Świata siatkarzy. Ale by je zobaczyć, trzeba było stanąć w w długiej kolejce do kasy. W krakowskiej hali bilety na mecze mistrzostw świata siatkarzy nadal jednak będą sprzedwane tylko w dwóch kasach. Niestety kolejne nie zostaną otwarte - dowiedziało się Radio Kraków.
Posłuchaj Beaty Piontek z PZPS-u...
Polscy siatkarze wygrali drugi kolejny mecz na mistrzostwach - we Wrocławiu w obecności 5.235 widzów - 3:0 z Australią. Ale najciekawsze mecze można zobaczyć w Kraków Arena. Ponad 11 tysięcy kibiców oglądało spotkanie Francja - Włochy, gdzie niewiele brakowało by Włosi po dwóch kolejkach zostali bez punktu. Ostatecznie jednak Italia wygrała 3:2. Podobnie jak Iran ze Stanami Zjednoczonymi, choć tu nie obyło się bez kontrowersji sędziowskich przy ostatniej piłce meczu.
Niestety podobnie jak w niedzielę kibice, którzy chcieli kupić lub odebrać bilety na mecz Iran - Stany Zjednoczone musieli odczekać w kolejce kilkadziesiąt minut. W Kraków Arenie czynne są tylko dwie kasy.
Mimo kolejek kolejne nie zostana jednak otwarte - powiedziała w rozmowie z Radiem Kraków Beata Piontek z Polskiego Związku Piłki Siatkowej, który jest organizatorem meczów. - Zaplanowaliśmy, że będą otwarte tylko dwa punkty i tak zostanie. Kasa jest czynna codziennie od dziesiątej przez cały dzień. Prosimy, żeby na kupno biletu nie czekać do ostatniej chwili.
Kolejne mecze w Kraków Arena w czwartek: USA - Portoryko, Iran - Francja i Belgia - Włochy. We Wrocławiu Polska zmierzy się z Wenezuelą.