Polscy szczypiorniści wygrali i z Rumunią i z Egiptem, teraz w Spodku zagrają z Brazylią o zwycięstwo w turnieju
Relacja Marka Soleckiego
Polacy zaczęli tym razem ze Sławomirem Szmalem w bramce, ale większość z najlepszych wczoraj graczy na parkiecie nie pojawiała się wcale albo z rzadka. Do 20. minuty nadzwyczaj wywrównana walka, Egipt doprowadza nawet do remisu 8:8. Fenomenalna chwilami gra kapitana naszej drużyny w polskiej bramce. Później jednak zaczynamy wreszcie łapać swój rytm gry i mimo dość mocnej obrony rywali - uciekamy na osiem bramek. Nasze błędy w defensywie naprawia zmiennik "Kasy" w bramce czyli Piotr Wyszomirski. Prowadzimy wysoko do końca, a Karol Bielecki karnego zamienia na gola, który ustala wynik meczu na 27:20.
Przed turniejem mówiłem, że Egipcjanie mogą zaskoczyć poziomem, bo grają trudną, wysoką obronę, niewygodną dla drużyn europejskich - powiedział Michał Szyba. Zawodnicy potraktowali to spotkanie jako udaną lekcję. - Dzięki takim meczom uczymy się grać przeciwko zespołom grającym nietypowo w defensywie, zatem starcie z Egiptem oceniam na plus - stwierdził Michał Daszek.
W klasyfikacji turniejowej i biało-czerwoni i "Canarinhos" mają po dwa zwycięstwa, o wszystkim zdecyduje więc ostatni mecz turnieju - w katowickim Spodku. Do Tauron Areny Kraków Polacy wrócą 20 czerwca na mecz z Duńczykami.
Polska - Egipt 27:20 (12:8)
Polska: Szmal, Wyszomirski - Krajewski 3, Orzechowski 1, Bielecki 2, Wiśniewski, B. Jurecki 1, M. Jurecki 5, Grabarczyk, Jurkiewicz, Masłowski, Syprzak 1, Daszek 5, Przybylski 1, Szyba 4, Chrapkowski 4.
Brazylia - Rumunia 30:28 (17:12)
****************************
Program niedzieli:
Rumunia - Egipt
Polska - Brazylia