W najnowszym odcinku Biegowej Grupy Wsparcia wybraliśmy się do podkrakowskiej Skawiny.
Posłuchaj rozmowy Macieja Skowronka z Adamem Mrowcem
Od 15 lat organizowany jest tam Bieg Skawiński, jeden z najstarszych w Małopolsce. Impreza od ładnych kilku lat ma charakter międzynarodowy. Przyjeżdżają zawodnicy z Ukrainy, Rosji, Białorusi, a nawet z dalekiej Kenii. To fenomen, zważywszy, że Skawina jest małym miastem, a nie dużym ośrodkiem takim jak Kraków czy Warszawa.
- Jesteśmy obecni w internecie, więc łatwo nas znaleźć - mówi Adam Mrowiec, pomysłodawca i dyrektor biegu - Poza tym staramy się dobrze przyjąć naszych gości, więc dobrze nas wspominają. No i za czołowe miejsca w biegu są nagrody.
Adam Mrowiec jest nauczycielem wychowania fizycznego i trenerem lekkoatletyki. Organizował zawody dla uczniów i 15 lat temu wspólnie z grupą znajomych stwierdził, że być może starsi również chcą rywalizować.
Tak zrodziła się idea Biegu Skawińskiego. Na początku na krótkim dystansie, a później na tym najbardziej popularnym, czyli 10 km.
- Na początku startowało kilkadziesiąt osób, a teraz wyznaczamy limit 1000 uczestników - Mówi Mrowiec
Oprócz biegu organizowane są też zawody na rolkach.
- Jest ich niewiele w Małopolsce, dlatego rolkarze też chętnie do nas przyjeżdżają. Co roku startuje kilkaset osób - mówi Mrowiec.
Liczba osób biegających w Skawinie rośnie z roku na rok. Być może przyczynił się do tego Bieg Skawiński. Podkrakowskie miasteczko stwarza w dodatku doskonałe warunki do tego typu aktywności.
Jest miejski park, a obok... Błonia Skawińskie, gdzie wokół stawu można biegać i podziwiać piękne widoki.
- Najdłuższa pętla ma ok. 2,5 kilometra. Ale można ją sobie skracać - dodaje Adam Mrowiec - A bardziej wytrawni biegacze mogą nawet przybiec do Skawiny z Krakowa, wzdłuż wałów Wisły i Skawinki. Trasa tam i z powrotem to jakieś 15-20 kilometrów.
Warto dodać, że Bieg Skawiński to nie jedyne zawody w tej miejscowości. Jesienią organizowane są zawody pod hasłem "Pokonaj focha". A w listopadzie - bieg niepodległości ze Skawiny do Mogilan.
Kto nie wiedział, że Skawina to dobre miejsce dla biegaczy... to teraz już wie.
fot. Maciej Skowronek
SKO