Wtorek, 3 lis 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Strajk kobiet w raju. Wokół ulicy Karmelickiej

Sześć średniowiecznych szkieletów ludzkich, fragmenty dawnych drewnianych wodociągów i wreszcie odkryty niedawno historyczny most nad dawnym korytem Młynówki Królewskiej. To są doniesienia archeologów, którzy prowadzą pracę przy ulicy Karmelickiej. Ale co tak naprawdę tam było ciekawego, kto tam mieszkał i dlaczego ten rejon Krakowa był nazywany rajem? I co miał wspólnego ze strajkiem kobiet? Rozmawiają: dr Walery Bubień, kustosz Muzeum Krakowa, autor książki "Wokół ulicy Karmelickiej", i Marzena Florkowska.

Strajk kobiet w raju. Wokół ulicy Karmelickiej
Widok na ul. Karmelicką i wylot ul. Krupniczej od strony ul. Szewskiej, karta pocztowa, 1925 r., wł. Muzeum Krakowa

Posłuchaj wypowiedzi

Kto mieszkał w rejonie ulicy Karmelickiej?

 

W tym czasie, kiedy dzieje się historię Autonomii galicyjskiej, zmienia się oblicze Krakowa i oczywiście zmienia się oblicze dawnego przedmieścia, które początkowo nosiła nazwę Garbary, a w XIX wieku pojawi się nowa nazwa Piasek.

 

W drugiej połowie wieku XIX powstają kamienice czynszowe, kamienice prywatne, pałace, działają tam liczni, znani krakowscy architekci, również pojawiają się nowi mieszkańcy. Ci mieszkańcy często pochodzili z rodzin profesorskich, arystokratycznych. Byli to też artyści, naukowcy, malarze. Przez kilka lat działa tam choćby Jan Matejko, słynny krakowski, fotograf i radny jednocześnie, Walery Rzewuski czy Walery Eliasz Radzikowski. Także tych nazwisk jest bardzo, bardzo dużo.

 

Musimy pamiętać o Ambroży Grabowskim.

 

Tak, Ambroży Grabowski, księgarz, człowiek, który opisał w pamiętnikach, jak wyglądał dawny Kraków. Również pod koniec życia mieszkał przy dzisiejszej ulicy Karmelickiej. Zachwycał się ulicą Karmelicką, także ulicą Krupniczą, gdzie pojawiają się nowe budowle.

 

Ulica Karmelicka, róg Garbarskiej. Widoczny dawny dom Ambrożego Grabowskiego. Fot. Tadeusz Gutkowski, 1914, wł. Archiwum Narodowe w Krakowie. Koperta listu adresowanego do Ambrożego Grabowskiego na Piasek. Ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej.

Budowle, które są także obliczem zmieniającej się techniki: młyny parowe.

 

Tak, pojawiają się młyny parowe, chociaż historia młynów przedmieścia Garbary zaczyna się już w czasach średniowiecza. Nawet trudno powiedzieć ile tych młynów funkcjonowało. Na pewno były młyny dolne, młyny górne i ich praca była związana z życiem miasta. Były to młyny zbożowe, ale także młyny garbarskie. Było to, można powiedzieć, gospodarcze centrum ówczesnego Krakowa, chociaż znajdowało się oczywiście poza morami miejskimi.

 

Mówimy o młynach, pora powiedzieć o Młynówce Królewskiej, która tam płynęła.

 

Tak, swój rozwój i przedmieście garbarskie zawdzięcza Młynówce Królewskiej, która była sztucznym korytem Rudawy. Młynówka Królewska powstaje najprawdopodobniej pod koniec wieku XIII i była własnością królewską. Stąd nazwa Młynówka Królewska.

 

Odgrywała bardzo ważną rolę zarówno w życiu przedmieścia, jak i Krakowa. Dlaczego Krakowa? Dlatego, że dostarczała wodę do wodociągu miejskiego. W średniowieczu już w Krakowie przynajmniej część miasta miała ten wodociąg, który funkcjonował przez kilkaset lat.

 

Oprócz tego Młynówka dostarczała też wodę do fosy, która chroniła dostęp do murów obronnych Krakowa. I oczywiście nad Młynówką znajdowały się liczne warsztaty prowadzone głównie przez garbarzy, którzy również mieszkali zapewne przy tych warsztatach.

 

Nad tym korytem Młynówki Królewskiej znajdowały się liczne mostki, które na pewno upiększały ten teren.

 

Upiększały, a z drugiej strony ułatwiały komunikację. Umożliwiały przejście z jednej strony ulicy na drugą.

 

Zgadza się, tak. Młynówka na początku wieku XX została zlikwidowana. I to warto sobie uświadomić, że gdybyśmy ulicą Karmelicką czy Krupniczą spacerowali jeszcze na początku wieku XX, to natrafilibyśmy na Młynówkę.

 

 

Zresztą są wspomnienia uczniów profesora Ignacego Chrzanowskiego, który mieszkał przy Placu Biskupim, którzy po wyjściu od profesora nad Młynówką Królewską właśnie wyśpiewywali różne pieśni.

 

Młynówka miała różne oblicza. Śpiewano tam na pewno różne pieśni, nie tylko świeckie, ale też religijne. Także nad mostem przy dzisiejszej Karmelickiej znajdowała się figura świętego Jana Nepomucena i tam pod koniec wieku XIX odbywały się również śpiewy religijne.

 

Widok garbarni przy ul. Karmelickiej, rys. Maksymilian Cercha, 1859 r., wł. Muzeum Krakowa Maksymilian Cercha, Przedmieście Piasek wraz z kościołem Karmelitów, rysunek ołówkiem na papierze, 1856. wł. Muzeum Narodowego w Krakowie.
Archiwum Narodowe w Krakowie

Tym samym natrafiamy na Bazylikę Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, kościół karmelitów.

 

Centrum takie życia religijnego. Tak, była to największa budowla sakralna dawnego przedmieścia i była to fundacja królewska. Dzięki temu tę budowlę wzniesiono dość szybko i sprowadzono karmelitów z Pragi.

 

Ważną rolę tutaj odgrywała para małżeńska: Jadwiga Andegaweńska i król Władysław Jagiełło. Pojawiają się również przedstawiciele innych dynastii panujących w Polsce, żeby pomodlić się przed obrazem Matki Boskiej Piaskowej.

 

Odbita stopka królowej Jadwigi do dzisiaj jest atrakcją.

Kościół Karmelitów
Kościół Nawiedzenia NMP (Karmelitów), Zakład Litografii „Czasu”, lata 1859-1864, wł. Muzeum Krakowa

Piękna ulica Karmelicka. Jacy architekci tu działali?

 

Teodor Talowski i jego Kamienice pod Pająkiem. Tadeusz Stryjeński też budował kamienice.

Druga połowa wieku XIX to czasy, kiedy pojawiły się salony krakowskie. Przy ul. Karmelickiej taki salon prowadził Tadeusz Boy-Żeleński. Opodal Stanisław Przybyszewski. Estreicherowie przy ulicy Sobieskiego.

 

Kamienica Pod Pająkiem, widok około 1905
Ulica Karmelicka – na pierwszym planie kamienica „Pod Pająkiem”, autor fot. nieznany, 1905 r., wł. Muzeum Krakowa

Jeśli o życiu towarzysko-kawiarnianym mowa, to zajrzyjmy do słynnej kawiarni na skrzyżowaniu dzisiejszej ulicy Karmelickiej, Krupniczej i Plant.

 

Z jednej strony działała restauracja Esplanada, której założycielem był nie restaurator, tylko kupiec Karol Wołkowski. Było to miejsce spotkań intelektualistów krakowskich, profesorów, studentów.

 

Również tam odbywały się pierwsze koncerty jazzowe. Natomiast w pierwszych miesiącach I wojny światowej właściciel restauracji był tak uprzejmy, że dwa pomieszczenia przekazał Józefowi Piłsudskiemu, dzięki czemu tam zbierali się jego współpracownicy i omawiano sprawy związane z rozpoczęciem I wojny światowej. To jest, można powiedzieć, jedna z tych kultowych restauracji krakowskich.

 

Na pewno należałoby wspomnieć o restauracji Jana Bizansa, która też przed I wojną światową powstaje po przeciwnej stronie Róg Karmelickiej i Dunajewskiego. Była to modna, nowoczesna restauracja. Znajdowała się tam nawet pomieszczenie dla osób niepalących. Przełom XIX-XX wieku to czasy, kiedy tutaj królowała moda na palenie cygar, fajek, papierosów, zatem pomieszczenie dla osób niepalących było interesujące.

Rejon ulicy Karmelickiej był także terenem wojskowym.

 

W latach 60. XIX wieku Feliks Księżarski, architekt krakowski, wybudował na zlecenie władz wojskowych budynki koszarowe dla pułku piechoty. Budynek koszar, dziś Wojewódzka Biblioteka Publiczna, był najdłuższym budynkiem w Krakowie. Miał około 230 metrów długości. Był dłuższy niż Sukiennice.

 

Ten rejon to siedziba znanych krakowskich szkół, II i V LO. Także Teatru Bagatela, który został otwarty w październiku 1919 roku. Ważną rolę w jego stworzeniu odegrał Marian Dąbrowski, magnat prasowy II Rzeczypospolitej. Jest i dawny ratusz.

Ul. Karmelicka. Karta pocztowa ok. 1925
Widok na ul. Karmelicką i wylot ul. Krupniczej od strony ul. Szewskiej, karta pocztowa, 1925 r., wł. Muzeum Krakowa
Ratusz garbarski
Dawny ratusz Garbar przy ul. Karmelickiej 12, fot. Andrzej Janikowski, 2019 r., wł. Muzeum Krakowa
Teatr Bagatela, dawniej Rozmaitości
Widok od strony ul. Szewskiej na kamienicę przy ul. Podwale i Teatr Rozmaitości (ob. Teatr Bagatela), fot. Henryk Hermanowicz, druga połowa lat 60. XX w., wł. Muzeum Krakowa

To był raj. Skąd w ogóle to określenie „raj” i ulica Rajska?

 

Nazwa pojawiła się w połowie XIX wieku. Wzięła się od sadów, ogrodów, które się znajdowały w miejscu, gdzie kiedyś mieściła się nieistniejąca już dziś Fabryka Cygar i Wyrobów Tytoniowych w Krakowie, potocznie zwana „Cygarfabryką.

 

Była miejscem zatrudnienia sporej liczby osób i też jednym z pierwszych miejsc strajków kobiet.

 

Pracowało tam najwięcej osób, bo na początku wieku XX ponad tysiąc pracowniczek, pracowników. Były to przede wszystkim kobiety, które pochodziły spod krakowskich miejscowości. W 1896 roku odbył się tam bodajże pierwszy strajk kobiet w Krakowie. Właściciele uznali, że trzeba unowocześnić to miejsce i pojawiła się pierwsza maszyna, która zagroziła w mniemaniu pracowniczek ich pracy. Chciały nawet zniszczyć tę maszynę. Strajk jednak przerwano, ponieważ właściciele zagrozili, że zamkną fabrykę i nie będzie już możliwości pracy. I chociaż ten strajk odbył się w 1896 roku, to po zakończeniu pierwszej wojny światowej już ponad 40 maszyn się znajdowało w fabryce.

 

 

Państwowa Fabryka Cygar i Wyrobów Tytoniowych przy ul. Dolnych Młynów.
Państwowa Fabryka Cygar i Wyrobów Tytoniowych przy ul. Dolnych Młynów. Agencja Fotograficzna Światowid, 1926 r., Narodowe Archiwum Cyfrowe

Najpopularniejsze

  • Bez zmian w Krakowskim Holdingu Komunalnym. Zaskakująca decyzja nowej rady nadzorczej

    Jan Pająk, Ola Sobczak

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówŁukasz Gibała rezygnuje z pełnomocników. Kolejne zmiany w magistracie

    Natalia Ertman, Maciej Skowronek

  • Łukasz Gibała wprowadza kolejne zmiany w krakowskim magistracie. Nowe szefowe dwóch wydziałów

    Radio Kraków

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówProboszcz z Grojca z nowym zakazem. Kolejna odsłona sporu wiernych z kurią

    Natalia Feluś

  • Pod kaplicą spoczywa niemal cały ród Sanguszków. Dziś można zajrzeć do krypty

    Jakub Sajdak

  • Tych Małopolan pożegnaliśmy w ostatnim roku. Pozostawili po sobie niezwykłe historie

    Justyna Nowicka, Marzena Florkowska, Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz, Ola Sobczak, Agnieszka Wrońska-Bęben

Najnowsze

  • MAN zainwestuje 110 mln euro w fabrykę w Niepołomicach. Zakład czeka duża rozbudowa

  • „Bez Trybunału Konstytucyjnego rządzi się wygodniej”. O sporze, którego politycy nie chcą zakończyć

  • „Chcemy przywrócić obywatelom Trybunał Konstytucyjny”. Protest KOD-u w Krakowie

  • Akademia Tarnowska chce uruchomić nowe kierunki studiów. Komisja akredytacyjna ma zastrzeżenia

  • Kadrowe porządki Łukasza Gibały. Radni KO i PiS mają zastrzeżenia

  • Mimo protestów mieszkańców koparki wjechały do Bronowic. UKEN buduje strzelnice