Wtorek, 3 lis 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Bez Trybunału Konstytucyjnego rządzi się wygodniej”. O sporze, którego politycy nie chcą zakończyć

Jeden Trybunał uznawany przez PiS, drugi przez Koalicję Obywatelską, a oba przekonane o własnej legalności - politolog dr Jacek Sokołowski (UJ) przedstawia taki scenariusz z ironią, ale dostrzega w nim możliwą konsekwencję wieloletniego konfliktu. Przekonuje, że największą przeszkodą w jego zakończeniu jest brak politycznej woli porozumienia.

Uczestnicy manifestacji ph. "Światełko dla Trybunału Konstytucyjnego" pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie,
Fot. PAP/Piotr Nowak

Czego dowiesz się z tej rozmowy:

 

  • Źródłem kryzysu są również wzajemne przekonania polityków. Sokołowski uważa, że PiS i PO od lat uzasadniają swoje działania obawami przed przeciwnikiem.

  • Politolog nie wierzy w szybkie odzyskanie niezależności przez Trybunał - sama zmiana składu nie wystarczy do odbudowania autorytetu instytucji.

  • Protesty mogą mobilizować wyborców, ale nie muszą prowadzić do przesilenia. Sokołowski przewiduje, że konflikt będzie wykorzystywany w walce politycznej przed wyborami.

  • Możliwy jest dalszy podział instytucjonalny. Gość przedstawia scenariusz dwóch konkurencyjnych Trybunałów, z których każdy uznawałby wyłącznie własną legitymację.

  • Zaproszenie Grzegorza Brauna na RBN politolog interpretuje jako polityczną kalkulację prezydenta. Dostrzega jej możliwe uzasadnienie, ale jednocześnie wyraża obawy dotyczące działalności Brauna.

Posłuchaj rozmowy Piotra Łęgowskiego z dr Jackiem Sokołowskim.

Czy polskim politykom rzeczywiście zależy na odbudowaniu niezależnego Trybunału Konstytucyjnego? Politolog dr Jacek Sokołowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego przekonuje, że zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak i Koalicja Obywatelska mają powody, by utrzymywać obecny konflikt. Uważa, że wieloletni spór nie wynika wyłącznie z różnic prawnych, także z wzajemnej nieufności, politycznych kalkulacji i przekonania każdej ze stron, że ma rację.

Politolog o konflikcie wokół Trybunału Konstytucyjnego: „Na dzisiaj nie ma zwycięzcy, są sami przegrani”

Piotr Jędrzejewski

 

Dwie partie, dwa lęki. Skąd wziął się spór o Trybunał?

Początki kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego to rok 2015 roku i konflikt o wybór sędziów. Jacek Sokołowski uważa jednak, że sam przebieg tamtych wydarzeń nie wyjaśnia, dlaczego spór trwa już ponad dekadę.

Politolog szuka przyczyn głębiej, w sposobie, w jaki obie strony politycznego konfliktu postrzegają swoich przeciwników - politycy PiS byli przekonani, że przed 2015 rokiem Trybunał sprzyjał Platformie Obywatelskiej. Z kolei politycy PO, jak przypuszcza Sokołowski, postrzegają działania Jarosława Kaczyńskiego jako zagrożenie dla demokracji.

Jarosław Kaczyński i elity Prawa i Sprawiedliwości naprawdę były głęboko przekonane, że Trybunał był upolityczniony przed 2015 rokiem, że był instytucją działającą na szkodę PiS-u, bardzo mocno przechyloną w stronę Platformy Obywatelskiej. Oni po prostu uważali, że Trybunał gra do jednej bramki z Platformą i przeciwko nim, dlatego postanowili się go pozbyć. Lustrzanym odbiciem tego problemu jest, jak sądzę, przekonanie Donalda Tuska i elit Platformy Obywatelskiej, że celem Jarosława Kaczyńskiego było i jest wprowadzenie w Polsce dyktatury. Obie strony podejmują decyzje nie na podstawie racjonalnej oceny rzeczywistości, ale własnych lęków.

Prof. Andrzej Zoll: Prezydent złamał konstytucję. I to w kilku punktach

Piotr Łęgowski

 

Niezależność Trybunału i utracone zaufanie

Sokołowski odróżnia polityczne sympatie poszczególnych sędziów od niezależności całej instytucji. Przekonuje, że przed kryzysem rozpoczętym w 2015 roku Trybunał Konstytucyjny zachowywał niezależność od władzy politycznej, choć nie oznaczało to całkowitego braku politycznych preferencji w jego orzecznictwie.

Według politologa zasadnicza zmiana polegała na utracie niezależności instytucjonalnej. Nie spodziewa się też, by obecne decyzje dotyczące składu Trybunału i jego funkcjonowania przywróciły mu autorytet. Jak tłumaczy, wymagałoby to uznania jego bezstronności zarówno przez obywateli, jak i najważniejszych uczestników życia politycznego.

Różny był stopień tej niezależności Trybunału. Niewątpliwie czasami był bardziej przychylny wobec niektórych aktorów politycznych, wobec innych mniej, ale generalnie był niezależny. Ta niezależność się skończyła. Od dziesięciu lat jej nie ma i nie zanosi się, żebyśmy w jakikolwiek sposób z tego wyszli, bez względu na to, czy będzie kworum, czy nie będzie i co zostanie uchwalone. Bezstronnego Trybunału, który cieszyłby się autorytetem i respektem społeczeństwa oraz najważniejszych graczy politycznych, nie ma. I takiego Trybunału nie będzie, bo on też nie jest w niczyim interesie.

Czy potrzebujemy zmian w konstytucji? O Trybunale Konstytucyjnym i prawach obywateli

Jacek Bańka

 

Protesty i polityczna mobilizacja. Czy konflikt może doprowadzić do przesilenia?

Spór o Trybunał wywołuje kolejne reakcje polityczne i społeczne. Pojawiają się demonstracje, a temat trafia również na posiedzenia najważniejszych instytucji państwowych.

Sokołowski nie spodziewa się jednak, żeby napięcia doprowadziły do zmiany rządu pod wpływem protestów ulicznych. Uważa, że Prawo i Sprawiedliwość próbuje wykorzystać konflikt przede wszystkim do mobilizowania swoich sympatyków przed nadchodzącymi wyborami.

Politolog porównuje obecną sytuację z wcześniejszymi sporami, które mimo dużych emocji nie doprowadziły do politycznego przesilenia.

Niewątpliwie PiS i Jarosław Kaczyński są zainteresowani tym, żeby maksymalnie podgrzać atmosferę wokół tego, co się dzieje. W pewnym stopniu się to udało, bo nastąpiła mobilizacja szeroko rozumianej prawicy. Natomiast będzie to raczej mobilizacja, która ma zapewnić paliwo do nadchodzących wyborów, a nie doprowadzić do ustąpienia Donalda Tuska ze stanowiska premiera.

Donald Tusk w orędziu o kryzysie w TK: Nawet prezydent nie może zastraszać sędziów

Radio Kraków

 

Dwa Trybunały zamiast jednego?

Czy konflikt może doprowadzić do sytuacji, w której dwa konkurencyjne środowiska sędziowskie będą uznawały wyłącznie własną legitymację do orzekania? Politolog przekonuje, z ironią, że byłby on symbolicznym zwieńczeniem wieloletniego sporu, w którym obie główne partie zabiegają o wpływ na Trybunał.

Sokołowski nie widzi dziś warunków do kompromisu. Uważa, że polityczna polaryzacja przynosi korzyści obu stronom, a brak skutecznej kontroli konstytucyjnej ułatwia sprawowanie władzy.

Obu tym partiom, obu tym politykom, Tuskowi i Kaczyńskiemu, chodzi w tej chwili wyłącznie o to, żeby mieć swój Trybunał. Byłoby więc takie piękne spięcie tej historii: dwa kadłubkowe Trybunały, w jednym siedmiu sędziów, w drugim ośmiu, wzajemnie się nie uznają. Każdy z nich mówi, że to on jest tym prawdziwym Trybunałem.

Sokołowski mówi też o nadzwyczajnym Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Sądu Najwyższego, w którym część sędziów odmówiła udziału. Wśród nich znalazł się prof. Włodzimierz Wróbel, krytykujący włączanie Sądu Najwyższego w polityczny spór wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Sokołowski kwestionuje jednak bezstronność samego profesora Wróbla. Zarzuca mu publiczne popieranie argumentacji Koalicji Obywatelskiej. Przywołuje również przykład prof. Marcina Matczaka, którego przedstawia jako prawnika krytycznego wobec części obecnych działań obozu rządzącego.

Profesor Wróbel uważa, że sam jest nieupolityczniony, publicznie głosząc opinie legitymizujące w stu procentach to, co w tej chwili robi Koalicja Obywatelska? Zauważmy, że budzi to opór bardzo wielu prawników, w tym również takich, którzy do tej pory jednoznacznie sympatyzowali z Donaldem Tuskiem, jak profesor Matczak. Nie wiem więc, czy profesor Wróbel jest najlepszą osobą do oceniania, kto jest bezstronny, a kto upolityczniony.

Transkrypcja małżeństw jednopłciowych i chaos wokół TK. Gdzie kończy się prawo, a zaczyna polityka?

Jacek Bańka

 

Grzegorz Braun na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego

Czy zaproszenie Grzegorza Brauna na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego było dobrym pomysłem? Sokołowski zwraca szczególną uwagę na stanowisko Brauna dotyczące Rosji oraz poparcie dla ponownego uruchomienia gazociągu Nord Stream.

Jednocześnie politolog tłumaczy decyzję prezydenta Karola Nawrockiego jego ambicją odgrywania nadrzędnej roli wobec różnych środowisk prawicowych. W tym kontekście zaproszenie Brauna interpretuje jako próbę politycznego oddziaływania na ugrupowanie, które ma własne zaplecze wyborcze.

Sokołowski nie przesądza jednak, czy taka strategia przyniesie oczekiwane przez prezydenta skutki.

Każdy wybór będzie zły. Nie chcę za bardzo rozgrzeszać prezydenta Nawrockiego. We mnie postać pana Brauna budzi duże zaniepokojenie, jego sympatie, narracje, wspólne wystąpienia na rzecz ponownego uruchomienia Nord Stream i tego typu działania. Natomiast reprezentuje on realnie istniejącą siłę polityczną, która definiuje się jako prawicowa. Prezydent Nawrocki ma ambicję, żeby być patronem całej prawicy, mieć wobec niej nadrzędną pozycję, więc musi w jakiś sposób z panem Braunem grać. Mogę tylko liczyć na to, że wciąganie Brauna do udziału w tego typu przedsięwzięciach będzie prowadziło do jego stopniowej neutralizacji. Ale czy tak będzie, nie wiemy. To się dopiero okaże.

Najpopularniejsze

  • Bez zmian w Krakowskim Holdingu Komunalnym. Zaskakująca decyzja nowej rady nadzorczej

    Jan Pająk, Ola Sobczak

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówŁukasz Gibała rezygnuje z pełnomocników. Kolejne zmiany w magistracie

    Natalia Ertman, Maciej Skowronek

  • Łukasz Gibała wprowadza kolejne zmiany w krakowskim magistracie. Nowe szefowe dwóch wydziałów

    Radio Kraków

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówProboszcz z Grojca z nowym zakazem. Kolejna odsłona sporu wiernych z kurią

    Natalia Feluś

  • Pod kaplicą spoczywa niemal cały ród Sanguszków. Dziś można zajrzeć do krypty

    Jakub Sajdak

  • Tych Małopolan pożegnaliśmy w ostatnim roku. Pozostawili po sobie niezwykłe historie

    Justyna Nowicka, Marzena Florkowska, Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz, Ola Sobczak, Agnieszka Wrońska-Bęben

Najnowsze

  • MAN zainwestuje 110 mln euro w fabrykę w Niepołomicach. Zakład czeka duża rozbudowa

  • „Bez Trybunału Konstytucyjnego rządzi się wygodniej”. O sporze, którego politycy nie chcą zakończyć

  • „Chcemy przywrócić obywatelom Trybunał Konstytucyjny”. Protest KOD-u w Krakowie

  • Akademia Tarnowska chce uruchomić nowe kierunki studiów. Komisja akredytacyjna ma zastrzeżenia

  • Kadrowe porządki Łukasza Gibały. Radni KO i PiS mają zastrzeżenia

  • Mimo protestów mieszkańców koparki wjechały do Bronowic. UKEN buduje strzelnice