Mija dokładnie rok od katastrofy lotniczej F-16 i tragicznej śmierci asa polskiego lotnictwa bojowego ppłka Macieja Krakowiana. Konsekwencją wypadku lotniczego w Radomiu było odwołanie Międzynarodowych Pokazów Lotniczych AirShow, do których przygotowywał się pilot. W połowie sierpnia Ministerstwo Obrony Narodowej oficjalnie potwierdziło rezygnację z organizowania Imprezy w 2027 roku. O potrzebie reformy polskiego lotnictwa bojowego mówi I zastępca biura organizacyjnego Airshow gen. bryg. rez. pilot Sławomir Żakowski. Z oficerem rozmawiała Joanna Gąska.
Posłuchaj wypowiedzi
"W tej służbie trzeba mieć dystans i pokorę". Archiwalna rozmowa z majorem Maciejem "SLaBem"
- Dzisiaj trudno jest mi znaleźć odpowiedź na pytanie, kto odpowiada za polskie lotnictwo wojskowe. Nie ma Dowództwa Sił powietrznych. Mamy porozrzucaną odpowiedzialność. Nie ma jednej osoby, a wojsko jest systemem zcentralizowanym, która odpowiada za lotnictwo pod względem jakości szkolenia, sprawności sprzętu, również rekomendacji odnośnie zakupu potrzebnego wyposażenia - przekonuje gen. bryg. pilot rez. Sławomir Żakowski.
- Dlatego pierwszym dla mnie warunkiem jest reaktywacja Dowództwa Sił Powietrznych tak, jak mamy dzisiaj Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych, Dowództwo Komponentu Medycznego w Krakowie, tak jak mamy Dowództwo Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. Ono skupi się na szkoleniu i przygotowaniu pilotów oraz samolotów do wykonywania zadań, w tym takich zadań - podsumował oficer.
Międzynarodowe Pokazy AirShow odbywały się od 1991 roku. Od momentu przeniesienia ich do Radomia, impreza zaczęła przyciągać dziesiątki tysięcy widzów oraz załogi pilotów z kilkudziesięciu krajów.