Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mróz zamiast dywersanta. Dlaczego pękła szyna pod Krakowem?

Pod Krakowem, między Miechowem a Słomnikami wykoleił się pociąg PolRegio. Internauci publikują zdjęcie brakującej szyny i krzyczą - "sabotaż, ktoś wyciął kilka metrów torów". Służby jednak uspokajają. Już właściwie kilkadziesiąt minut po całym zdarzeniu służby podały, że to mróz. Czy to w ogóle możliwe, żeby pogoda bawiła się w dywersanta i urywała stalowe szyny?

Mróz zamiast dywersanta. Dlaczego pękła szyna pod Krakowem?
fot: Jan Pająk

Posłuchaj podcastu

Odłóżmy scenariusze szpiegowskie na półkę z thrillerami. Sprawdziliśmy to zdjęcie przez różne narzędzia do wykrywania sztucznej inteligencji. Jest surowe, autentyczne, żadne AI czy fotomontaż. Odwrócone wyszukiwanie grafiki w wyszukiwarce nie daje także wyników wcześniejszych niż wtorkowa noc. To, co widać to efekt, to nie jest efekt pracy piły, ale brutalna siła fizyki.

Wyobraźmy sobie, że te szyny to tacy bardzo sztywni goście, którzy organicznie nienawidzą zimna. Gdy temperatura spada, stal zaczyna się kruszyć. Nasze tory to tak zwane bezstykowce, czyli jeden długi, zespawany ciąg, ta szyna nie ma jak odsapnąć. Robi się niesamowicie napięta.

Część internautów podkreśla, że na zdjęciach brakuje sporego fragmentu toru. Mróz to jednak nie jest czarodziej, który sprawia, że szyna znika. Tu wchodzi fizyka. Żeby to wytłumaczyć, trzeba sięgnąć do profesjonalnych opracowań dla kolejarzy. Co tam się znajduje? W popularnej szynie typu 60E1 każdy stopień mrozu generuje siłę półtorej tony. Jeśli mamy nagły spadek temperatury, szyna ciągnie siłę kilkudziesięciu ton. Wystarczy niewielka wada, pęknięcie wielkości włosa i szyna mówi pas. Pęka z hukiem, który słychać w całej okolicy. Przez te gigantyczne naprężenia końce po prostu odskakują od siebie jak zerwana gumka recepturka.

Komisja Kolejowa, która badała sprawę wykolejenia pociągu, nie stwierdziła ingerencji zewnętrznej. Według służb przyczyną wykolejenia było naturalne uszkodzenie szyny. Więc zanim zaczniemy szukać szpiegów w internecie, sprawdźmy termometr. To nie sabotaż, to fizyka w czystym, ale mroźnym wydaniu.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"